Policja zabrała im kredę, wróciły z rodzicami. Akcja w Krakowie
Po tym, jak policja interweniowała w sprawie dzieci, które przed biurem PiS w Krakowie wraz z matkami rysowały kredą obrazki w geście solidarności z migrantami, na Rynku Podgórskim pojawiły się całe rodziny. Kolorowej kredy nie zabrakło, a służby tym razem nie reagowały.
Jest odpowiedź na czwartkową interwencję policji przed biurem PiS w Krakowie przy ul. Retoryka.
Kraków. Policja zabrała dzieciom kredę, na rynku akcja rodzin
Po tym, jak policja wylegitymowała dwie matki, a dzieciom zabrała kredę, którą rysowały napisy i obrazki przed biurem Prawa i Sprawiedliwości w ramach solidarności w migrantami, w sobotę 9 października na Rynku Podgórskim pojawiła się grupa rodzin z dziećmi.
Jak informuje "Gazeta Wyborcza", na rynek w Krakowie przyszli z kredą. Spontaniczna akcja została zorganizowana pod hasłem "Gdzie są dzieci? Zamalujmy Rynek Podgórski". - Nie pozwólmy, by nasze dzieci nie mogły narysować domku na chodniku - podkreślali w rozmowie z "GW" organizatorzy akcji.
Przemysław Czarnek odpowiada prof. Łętowskiej. Padły mocne słowa
Kraków. Akcja solidarności z migrantami. Rysunki i hasła
Jak zaznaczyli, akcja na krakowskim rynku miała charakter wspólnotowy i rodzinny, a zarazem była formą sprzeciwu wobec braku zezwolenia na manifestowanie własnych poglądów.
Na Rynku Podgórskim w Krakowie, co widać na zdjęciach, pojawiły się liczne rysunki, ale też hasła: "Gdzie są dzieci?", "Nikt nie jest nielegalny", "Zimno mi mamo", czy też "Wszystkie dzieci powinny móc spać pod dachem".
Tym razem policja miała nie interweniować.
Kraków. Akcja rysowania kredą w solidarności z migrantami
Kraków. Akcja policji pod biurem PiS
O interwencji służb pod biurem PiS w Krakowie informowaliśmy w Wirtualnej Polsce. Policjanci wylegitymowali wtedy dwie matki, a dzieciom zabrano kredę, którą rysowały obrazki pod biurem poselskim.
- Po godz. 16 policjanci patrolujący okolice starówki podjęli interwencje wobec dwóch dorosłych osób, które naniosły napisy na chodniku przed budynkiem na ul. Retoryka - przekazała policja w Krakowie w rozmowie z Wirtualną Polską.
Jak dodano, dwie kobiety wezwano na komisariat. - Chodzi o wykroczenie z art. 63 Kodeksu wykroczeń, czyli umieszczenia napisów bez zgody zarządcy obiektu - usłyszeliśmy od służb. Za "obiekt" w tym przypadku uchodzi chodnik, który jest własnością miasta.
Policja zaznaczyła jednocześnie, że to rutynowy sposób działania. - Musimy sporządzić tego typu dokumentację, żeby nikt nam nic nie zarzucił - tłumaczyło biuro prasowe.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"