Trwa ładowanie...
d4g6mht
koronawirus

Koronawirus w Polsce. Jedno laboratorium zamknięte. Reszta musi "działać na całego"

Jedno z największych laboratoriów w Polsce, które badało próbki na obecność koronawirusa, zostało zamknięte. Wszystkie próbki trafiają do pozostałych, mniejszych placówek w Warszawie. Ministerstwo Zdrowia uspokaja, że nie wpłynie to na szybkość diagnostyki. - Działamy na całego - słyszymy w laboratoriach.
Share
W całej Polsce jest ponad 20 laboratoriów, które zajmują się koronawirusem
W całej Polsce jest ponad 20 laboratoriów, które zajmują się koronawirusem Źródło: Forum, Fot: jacek szydlowski
d4g6mht

Decyzję o zamknięciu laboratorium podjęły władze Państwowego Zakładu Higieny, gdy u jednego z pracowników wykryto zakażenie koronawirusem. Nie brał on udziału w badaniu próbek, ale w trosce o zdrowie personelu tymczasowo zamknięto placówkę.

- Nie wpłynie to na sprawność i szybkość prowadzonej diagnostyki - zapewnia w rozmowie z WP Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Jak informuje, laboratorium PZH badało od 80 do 120 próbek dziennie. Podkreśla, że w samej Warszawie są jeszcze trzy inne laboratoria, które dotychczas nie wykorzystywały w pełni swoich możliwości diagnostycznych. Do nich trafiają teraz próbki.

d4g6mht

Przez koronawirusa toną w pracy

Jednym z miejsc, do którego przewożone są próbki, jest warszawska Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna. - Mamy znacznie więcej pracy. Robimy, co możemy. Wczoraj przywożono karetkami ogromną liczbę próbek - mówi nam rzeczniczka Joanna Narożniak.

Laboratorium WSSE od kilkunastu dni działa całodobowo. Personel pracuje na dwunastogodzinnych zmianach. - Nastąpiła zmiana całej organizacji pracy. Prawie wszystkie pracownie zostały przekierowane na realizację zleceń związanych z koronawirusem.

Jak informuje rzecznik Ministerstwa Zdrowia, w planach jest uruchomienie w WSSE kolejnego laboratorium.

d4g6mht

Czytaj też: Koronawirus w Polsce. Łukasz Szumowski: testy mają sens po 7 dniach od kontaktu

Drugim miejscem, w którym bada się próbki, jest Wojskowy Instytut Medyczny. - Nie mam żadnych sygnałów alarmowych, żebyśmy nie dawali rady - mówi nam rzecznik WIM płk lek. Jarosław Kowal.

Również tam praca jest całodobowa. - Działamy na całego. Staramy się przerobić wszystkie badania, które spływają - mówi dalej. - Proszę nie pytać, jak to będzie wyglądało za godzinę, za sześć albo jutro. Liczba testów cały czas rośnie.

- Nasze laboratorium nie ma takiej przepustowości jak to, które zostało zamknięte. Ciężko oczekiwać, że w pełni je zastąpimy - zauważa. - Liczę na to, że przeprowadzone działania umożliwią jak najszybsze uruchomienie zamkniętego laboratorium.

d4g6mht

Jarosław Kowal mówi nam, że przepustowość laboratorium WIM to 60 próbek na dobę.

Czytaj też: Koronawirus w Polsce. Donald Tusk radzi, jak spędzać czas w kwarantannie

Trzecim laboratorium, do którego przewożone są próbki, jest Wojewódzki Szpital Zakaźny. Przebywają tam również zakażeni koronawirusem pacjenci. Obecne jednak placówka nie udziela mediom żadnych informacji.

Ponad 20 laboratoriów w Polsce bada koronawirusa

Państwowy Zakład Higieny informuje, że zakażony koronawirusem jest pracownik jednego z zakładów naukowych. Wszyscy pracownicy, którzy mieli z nim kontakt, zostali skierowani na kwarantannę. Stan zakażonego pracownika jest dobry. Laboratorium ma wznowić działalność niezwłocznie po zakończeniu kwarantanny.

d4g6mht

- W całej Polsce mamy ponad 20 laboratoriów, które mogą wykonać ponad 3 tysiące testów dziennie. Uruchamiamy też kolejne laboratoria - informuje nas Wojciech Andursiewicz.

Jak wcześniej mówił minister zdrowia Łukasz Szumowski, dotychczas przeprowadzono ok. 10 tys. testów, a dziennie wykonuje się ich ok. 1,5 tys. Zastrzegł również, że badania należy wykonać w odpowiednim momencie, czyli po siedmiu dniach od kontaktu.

d4g6mht

Podziel się opinią

Share
d4g6mht
d4g6mht
Więcej tematów