Koniec brexitowowego chaosu? Wszystko popsuć mogą "sabotażyści"

Dwie największe partie "w 99 procentach" uzgodniły wspólne rozwiązanie brexitowego impasu. To może zakończyć brytyjskie peypetie z wychodzeniem z UE. Ale wcale nie musi, bo coraz większą popularność zyskuje idea ponownego referendum.

Brexit: Theresa May przełoży głosowanie ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE?
Źródło zdjęć: © East News
Oskar Górzyński

Sondaż za sondażem pokazuje, że Brytyjczycy są kompletnie zmęczeni brexitem. Nadzieję na ukrócenie ich mąk dał w poniedziałek nowy brytyjski minister ds. rozwoju międzynardowego Rory Stewart. Polityk oznajmił, że trwające od ponad tygodnia rozmowy między rządzącymi konserwatystami i opozycyjną Partią Pracy są bliskie końca, a ponadpartyjne porozumienie jest gotowe w 99 procentach.

Dzięki przeciekom znana jest też treść potencjalnego porozumienia. Jak poinformował dziennik "The Times", w ramach umowy Partia Pracy miałaby poprzeć umowę brexitową wynegocjowaną przez rząd May, a Wielka Brytania pozostałaby w unii celnej z UE do wyborów parlamentarnych w 2022. I to właśnie te wybory miałyby zdecydować o przyszłych relacjach Zjednocznego Królestwa z Unią.

Teoretycznie, dobicie targu powinno zakończyć brexitowy dramat przynajmniej na najbliższe lata. Głosy opozycji powinny wystarczyć do przepchnięcia umowy przez parlament i sprawić, że brexit stanie się faktem. Problem w tym, że jeśli chodzi o brexit, nic w Wielkiej Brytanii nie jest proste.

Zobacz także: 15 lat Polski w UE. WP jedzie foodtruckiem w Europę

Torysi nie przetrwają brexitu?

Jak przestrzega tabloid "Daily Express", rozmowy mogą popsuć "sabotażyści" z obydwu partii. Partyjne "doły" burzą się przeciwko rozmowom liderów. Torysi uważają, że brexit w tej formie będzie zbyt miękki. Labourzyści - że zbyt twardy.

Dlatego na "sabotażystów" nie trzeba było długo czekać. Jak doniósł "Guardian", większość posłów Partii Pracy nie zamierza głosować za ratyfikacją brexitu, jeśli częścią porozumienia nie będzie zorganizowanie drugiego referendum.

"Myślałem, że to oczywiste. Już wcześniej mówiłem, że naszym wymogiem jest potwierdzenie głosowania poprzez referendum" - stwierdził na Twitterze Matthew Pennycook, minister ds. brexitu w labourzystowskim gabinecie cieni.

Problem w tym, że postulat referendum jest nie do zaakceptowania dla partii rządzącej, której już teraz grozi rozłam. Jak pokazał niedawny sondaż wśród partyjnych działaczy, ustąpienia premier Theresy May domaga się 80 proc. członków partii. W katastrofalnych dla partii czwartkowych wyborach lokalnych, Torysi stracili niemal połowę miejsc w samorządach. A prognozy przed wyborami do europarlamentu zwiastują absolutną klęskę konserwatystów i odpływ elektoratu do nowej Partii Brexitu Nigela Farage'a.

- Wiemy, że kompromis z Partią Pracy może rozbić naszą partię, ale warto jest podjąć ryzyko, aby zakończyć impas brexitowy - zapewniał Stewart.

Irlandia wciąż problemem

Ale frakcyjne walki to nie jedyny kłopot. Jak bowiem zauważąją eksperci, ewentualne ponadpartyjne porozumienie wcale nie rozwiąże centralnego dylematu związanego z brexitem. Ten związany jest z granicą między Irlandią Połnocną i Irlandią. Aby granica pozostała niewidzialna - co jest gwarancją pokoju na wyspie - Wielka Brytania (lub sama Irlandia Północna) muszą pozostać w unii celnej.

Sęk w tym, że taki stan jest nie do zaakceptowania przez dużą część zwolenników brexitu. Ci upierają się, że możliwe jest "rozwiązanie technologiczne", polegające m.in. na patrolowaniu granicy przez drony i kamery wspomagane sztuczną inteligencją. Ale samo brytyjskie MSW przyznaje, że najwcześniej takie rozwiązanie może zostać wprowadzone dopiero w 2030 roku.

Czy jest więc wyjście z tego galimatiasu? Zdaniem "Financial Times", jest jedno: nowe referendum, które rozstrzygnie. I być może do takiego samego wniosku dojrzewa sama premier May. W poniedziałek gruchnęła bowiem wieść, że May poleciła powziąć pierwsze przygotowania i plany na wypadek drugiego głosowania nad brexitem.

Zamiast końca brexitowej odysei, Wielką Brytanię może więc czekać kolejne starcie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Na Kremlu strzelają korki od szampana? Miedwiediew o ruchu USA
Na Kremlu strzelają korki od szampana? Miedwiediew o ruchu USA
Transporty z Iranu nadzieją dla Polaków? "Doszły mnie słuchy"
Transporty z Iranu nadzieją dla Polaków? "Doszły mnie słuchy"
Mocna wymiana zdań z Muskiem. "Zwolnijcie go", "szambo"
Mocna wymiana zdań z Muskiem. "Zwolnijcie go", "szambo"
Tajna broń Ukraińców. Robot odpierał ataki przez sześć tygodni
Tajna broń Ukraińców. Robot odpierał ataki przez sześć tygodni
Protesty w Minnesocie przeciw ICE. Pentagon szykuje 1500 żołnierzy
Protesty w Minnesocie przeciw ICE. Pentagon szykuje 1500 żołnierzy
Tylko jeden kandydat. Termin w KO minął o północy
Tylko jeden kandydat. Termin w KO minął o północy
Tajne rozmowy. Byli w kontakcie z wenezuelskim ministrem od miesięcy
Tajne rozmowy. Byli w kontakcie z wenezuelskim ministrem od miesięcy
Porażka "19:30", sukces "Faktów". Jakie serwisy oglądamy?
Porażka "19:30", sukces "Faktów". Jakie serwisy oglądamy?
Nawrocki chce zmian w emeryturach. Sejmowi prawnicy ostrzegają
Nawrocki chce zmian w emeryturach. Sejmowi prawnicy ostrzegają
Rekord zachorowań na odrę. Karolina Południowa w centrum ogniska
Rekord zachorowań na odrę. Karolina Południowa w centrum ogniska
Amerykański politolog uderza w Trumpa. "Kieruje nim ego i starość"
Amerykański politolog uderza w Trumpa. "Kieruje nim ego i starość"
Starcie gwiazd telewizji. Monika Olejnik górą, ale połowa Polaków mówi "nie"
Starcie gwiazd telewizji. Monika Olejnik górą, ale połowa Polaków mówi "nie"