Trwa ładowanie...
d4kn2px

Kobieta go odrzuciła, więc zepsuł jej wesele alarmem bombowym

8 lat więzienia grozi mężczyźnie, który zadzwonił na numer alarmowy, twierdząc, że podłożył bombę w lokalu, gdzie odbywało się wesele. W ten sposób chciał się zemścić na pannie młodej, w której zakochał się bez wzajemności.
Share
Kobieta go odrzuciła, więc zepsuł jej wesele alarmem bombowym
Źródło: WP.PL, Fot: Łukasz Szełemej
d4kn2px

Do tego nietypowego zdarzenia doszło 2 sierpnia 2014 r. w jednej z miejscowości na terenie powiatu ostrowskiego. Na numer alarmowy wojewódzkiego centrum powiadamiania ratunkowego zadzwonił mężczyzna, twierdząc, że w sali, gdzie właśnie odbywa się wesele, jest podłożony ładunek wybuchowy.

Sprawą natychmiast zajęli się policjanci z Ostrowa Wielkopolskiego, którzy zgodnie z wytycznymi do takich sytuacji, udali się we wskazane miejsce, aby sprawdzić, czy rzeczywiście w budynku znajduje się ładunek wybuchowy.

- Musiano ewakuować wszystkich gości weselnych i przeszukać wszystkie pomieszczenia, ale żadnych podejrzanych pakunków nie znaleziono - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Artur Kurczaba, oficer prasowy ostrowskiej policji.

d4kn2px

Wkrótce policji udało się ustalić, że autorem fałszywego alarmu jest pewien 27-latek znany pannie młodej, który według nieoficjalnych informacji miał być zakochany w kobiecie, ale bez wzajemności. Alarm, który zepsuł jej wesele, miał być formą zemsty.

- Mężczyzna początkowo nie przyznawał się do winy, dlatego zlecono badanie fonoskopijne głosu osoby, która zadzwoniła z informacją o ładunku wybuchowym. Wynik badania jednoznacznie wskazał, że głos należy do zatrzymanego. Dopiero wtedy przyznał się do winy – wyjaśnia w rozmowie z WP Janusz Walczak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

O skomentowanie zachowania mężczyzny poprosiliśmy psychologa zajmującego się na co dzień udzielaniem pomocy osobom mającym kłopoty w związkach i nieradzących sobie w kryzysowych sytuacjach:

- Zazdrość i idąca z nią w parze zemsta to uczucia będące wyrazem lęku i bezsilności w sytuacji zdarzenia, na które dana osoba nie ma wpływu. Zdarza się, że wyuczonym sposobem odreagowania w takiej sytuacji jest np. agresja. Zemsta ma przynieść ulgę i początkowo rzeczywiście tak jest, ale jest to ulga ulotna, po jakimś czasie wszystko powraca - mówi Violetta Nowacka, psycholog, szefowa Poradni Psychologicznej SELF Przyjazne Terapie w Poznaniu. - Gdyby ten mężczyzna zgłosił się do psychologa, ten pomógłby mu w poradzeniu sobie z uczuciem odrzucenia, przeżyciu okresu smutku i skróceniu czasu jego trwania - dodaje.

Zenon Kubiak, Wirtualna Polska

Czytaj więcej informacji z Twojego regionu.

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem zdarzenia? .

d4kn2px

Podziel się opinią

Share
d4kn2px
d4kn2px
Więcej tematów