Kłótnia w izraelskim rządzie
Najazd Izraela na palestyńskie miasto Ramallah na Zachodnim Brzegu doprowadził w środę do kłótni między premierem Izraela Arielem Szaronem a ministrem obrony Benjaminem Ben-Eliezerem na temat dalszego stosowania przemocy wobec Palestyńczyków.
13.03.2002 | aktual.: 22.06.2002 14:29
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Według przecieków, do których dotarły media izraelskie, odmowa Ben-Eliezera aby rozszerzyć akcję w Ramallah przed przyjazdem amerykańskiego wysłannika na Bliski Wschód, doprowadziła Szarona do furii.
Premier powiedział, że Ben-Eliezer swoją decyzją burzy politykę gabinetu izraelskiego wobec Palestyńczyków. Kiedy minister obrony zagroził odejściem z rządu Szaron miał powiedzieć, że kto chce odejść może odejść.
Dodał także by nie straszyć go wyborami, bo wiadomo jaki będzie ich wynik. Potem obaj politycy spotkali się w cztery oczy.
Ben-Eliezer przewodzi centrolewicowej Partii Pracy, która jest głównym koalicjantem partii Szarona w gabinecie.
Dwaj politycy starli się w czasie kiedy Izrael od dwóch tygodni prowadzi ofensywę na Zachodnim Brzegu i Strefie Gazy przeciw - jak mówi - terrorystom palestyńskim. (and)