Trump zaprosił Putina. "Potrzebny jest ktoś, kto mógłby wpłynąć na Hamas"
Prezydent USA Donald Trump zaprosił Władimira Putina do uczestnictwa w Radzie Pokoju w Strefie Gazy. - Z jednej strony Donald Trump wyciąga rękę do Putina, żeby wspólnymi siłami tą Gazą zarządzać. Z drugiej strony jest to dzielenie się odpowiedzialnością za Strefę Gazy, ponieważ cały ten projekt jest tak skomplikowany i tak mało możliwy, że zawsze się można podzielić klęską - mówi w rozmowie z WP ekspert ds. Bliskiego Wschodu Paweł Rakowski. Dodaje, że na obecności Putina może zależeć też samemu Izraelowi.