Trwa ładowanie...
d4l23hd

Katastrofa MiG-29 pod Pasłękiem. Nowe fakty

Z nieoficjalnych informacji wynika, że przed katastrofą pod Pasłękiem pilot myśliwca MiG-29 zgłaszał problemy techniczne. Nie mógł zapanować nad samolotem.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pilot MiG-29 próbował wyprowadzić maszynę, ale mu się nie udało
Pilot MiG-29 próbował wyprowadzić maszynę, ale mu się nie udało (PAP, Fot: Tomasz Waszczuk)
d4l23hd

Do katastrofy myśliwca MiG-29 doszło ok. godz. 2 w nocy we wsi Sakówko pod Pasłękiem. Myśliwiec należał do pobliskiej bazy lotnictwa taktycznego w Malborku. Pilot katapultował się, ale nie przeżył. Okoliczności wypadku bada Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Jak poinformował szef MON Mariusz Błaszczak, wstrzymane zostały wszystkie loty przy użyciu tego typu maszyn.

Miejsce wypadku zabezpiecza żandarmeria wojskowa, nie dopuszczając w pobliże nikogo z zewnątrz - w tym dziennikarzy. Szczątki rozbitej maszyny leżą na polu zboża niedaleko lokalnej drogi. PAP podaje, że ok. 200 metrów od wraku służby rozstawiły niebieski namiot, w którym prawdopodobnie prowadzone są czynności śledcze.

Rmf24.pl donosi tymczasem, że przed katastrofą pilot zgłaszał problemy techniczne - nie mógł zapanować nad samolotem. Od dowództwa miał dostać "wyraźne polecenie", aby się katapultować. Próbował jeszcze wyprowadzić maszynę, ale mu się nie udało.

d4l23hd

Zabezpieczono już nagrania z wieży kontroli lotów. Pobrano także próbki paliwa.

Nieskuteczne katapultowanie

Wcześniej dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Jarosław Mika wyjaśnił, że katapultowanie wykonane było przy użyciu "bardzo dobrego systemu ratowniczego", fotela K36Dm klasy 00. Pytany o jego przebieg, wskazał, że "skoro pilot nie żyje to można mniemać, że katapultowanie było nieskuteczne".

d4l23hd

Płk Maciej Trelka z Dowództwa Generalnego Rodzaju Sił Zbrojnych dodał, że MiG-29 to bardzo bezpieczny samolot i jest to pierwsze tego typu zdarzenie na tym typie statku powietrznego. - Proszę nie spekulować, dopóki powołana komisja - jedyna, która może ustalić przyczyny katastrofy - nie zakończy działań - apelował.

Kondolencje

Oświadczenie w związku z katastrofą wydało MON. "Tragicznie zmarły pilot posiadał ponad 800 godzin wylatanych w powietrzu, w tym ponad 500 godzin na MiG-29, na których pełnił dyżury bojowe. Wielokrotnie brał udział w krajowych i międzynarodowych ćwiczeniach" - podano.

Resort poinformował, że rodzina zmarłego pilota została powiadomiona o wypadku. Jest objęta opieką psychologiczną.

d4l23hd

Kondolencje rodzinie i bliskim przekazali prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

Świadkowie

Mieszkaniec Pasłęka powiedział lokalnym mediom, że nocne loty zaczęły się w czwartek około godz. 20. - Po północy słyszałem huk, ale nie skojarzyłem tego z tym, że rozbił się myśliwiec. Według mnie to on był w trakcie przygotowania do lądowania - relacjonował mężczyzna.

d4l23hd

Mieszkanka pobliskiej miejscowości wspomniała, że obserwuje ćwiczenia samolotów co czwartek. - Obserwuję je i oglądam i wiem jak to wygląda. Odgłos tego samolotu przed uderzeniem w ziemię był inny niż zazwyczaj. Wiedziałam, że coś z nim jest nie tak - mówiła.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Mieszkańcy Baranowa po referendum ws. lotniska. "Nie chcemy zmian"

d4l23hd

Podziel się opinią

Share

d4l23hd

d4l23hd
Więcej tematów