Trwa ładowanie...
dyc6r6w

Kaszubi nie chcą ukłonów Andrzeja Dudy. "My nie potrzebujemy pustych słów"

Andrzej Duda "pokłonił się" mieszkańcom Pomorza. Oddał też hołd Kaszubom. Ci jednak nie zapomną kilku rzeczy zarówno jemu, jak i PiS-owi. - Potrzebujemy pomocy od polityków, a nie przeprosin, dobrych słów i poklepywania po plecach - mówi Karol Rhode, prezes stowarzyszenia "Kaszëbskô Jednota".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Andrzej Duda podczas wizyty w Pucku
Andrzej Duda podczas wizyty w Pucku (PAP, Fot: Adam Warżawa)
dyc6r6w

Andrzej Duda pojechał na Kaszuby, aby Kaszubów pochwalić. - Oddaję hołd wszystkim mieszkańcom tej ziemi, wszystkim ludziom, którzy walczyli i starali się o to, aby tutaj była Polska - przemawiał prezydent. - Chcę pokłonić się Pomorzu, chcę pokłonić się Kaszubom.

Później wspominał Kaszubów zamordowanych podczas wojny. - Oni oddali życie, aby Polska znów wróciła na mapę, (...) bo nie chcieli być na powrót niewolnikami, na powrót ludźmi drugiej kategorii, których zmuszano, by żyli inaczej niż ich wychowano - mówił.

Jednak problem z tym, by żyć tak, jak ich wychowano, mieli nawet we współczesnej Polsce. I to w Polsce za rządów PiS-u. I to nawet przez ustawę, którą podpisał Andrzej Duda.

dyc6r6w

Żal Kaszubów do Dudy

- Nie mówi się o tym, co jest nam potrzebne - oznajmia w rozmowie z WP Karol Rhode. - Potrzebna nam jest silna świadomość, ciągłość języka, a nie kilka sloganów o obronie Bałtyku, jakbyśmy byli w stanie wojny.

Przypomina jedną z pierwszych decyzji, którą Andrzej Duda podjął jako prezydent. Zawetował nowelizację ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym. Miała ona umożliwić używanie w powiatowych urzędach języka mniejszości. Takiego jak kaszubski.

Czytaj też: Uroczystości w Pucku. Andrzej Duda wygwizdany: "Będziesz siedział"

dyc6r6w

- Wtedy prezydent pokazał w czynach, jakie ma zdanie o mniejszościach, jak mu zależy na rozwoju naszych języków, naszej tożsamości. - mówi dalej Rhode. - To, że coś powiedział, nic nie kosztuje. Na początku kampanii zawsze się przyda. Tylko słowa zdecydowanie różnią się od działań.

Kaszubskość i Śląskość, czyli niepolskość

Kaszubów oburzył też "Raport o stanie Rzeczypospolitej", opublikowany przez PiS w 2011 roku. W rozdziale "wstydliwy naród Polski" można poczytać o tym, że Donald Tusk "ostentacyjnie akcentuje" swoją kaszubskość.

- Wiemy, jaki Donald Tusk miał stosunek do Kaszubów, jak wspierał i pielęgnował tę tradycję. Wiemy, że to bardzo bolało Jarosława Kaczyńskiego. Prezydent nigdy się od tego nie odciął - mówi Wirtualnej Polsce posłanka PO Agnieszka Pomaska.

dyc6r6w

Dalej w "Raporcie" Kaszubów stawia się w jednym rzędzie ze Ślązakami, a o Ślązakach mówi, że utożsamianie się z nimi to "odcięcie od polskości" i "przypuszczalnie przyjęcie zakamuflowanej opcji niemieckiej".

- Prezydent powinien przeprosić Kaszubów. Nikt ich nie przeprosił za sugerowanie, że nie są Polakami - denerwuje się Pomaska. - Wyszło takie podwójne oblicze prezydenta, który w roku wyborczym do każdego będzie się przymilać.

Czytaj też: Zamieszanie po uroczystościach w Pucku

Andrzej Duda i puste słowa

Andrzej Duda wystosował również w Pucku "przesłanie do następnych pokoleń", w którym czytamy o "lokalnych bohaterach, którzy zachowując tradycję przodków przez blisko półtora wieku zaborów, ocalili polskość Kaszub". Odsłonił tablicę upamiętniającą 100. rocznicę zaślubin Polski z morzem i "powrót Pomorza do macierzy".

dyc6r6w

- To wszystko hasła wzięte z czasów PRL-u, o powrocie do macierzy, odwiecznym bronieniu Bałtyku - mówi krótko Karol Rhode. - Jeśli chodzi o klimat związany z działalnością na rzecz mniejszości, to nadal nie jest zbyt przyjazny.

Ponieważ, jak mówi Rhode, pomoc mniejszościom zwykle kończy się na słowach i deklaracjach. - Nie zastanawiają się nad naszymi realnymi problemami, ale rzucają sloganami - podsumowuje Rhode.

dyc6r6w

Podziel się opinią

Share

dyc6r6w

dyc6r6w
Więcej tematów