Trwa ładowanie...
d17gaht
Kary dla posłów PiS? Wiceszef klubu Marek Suski zabrał głos

Kary dla posłów PiS? Wiceszef klubu Marek Suski zabrał głos

Wiceszef klubu PiS Marek Suski pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski o posłów PiS, którzy - wbrew zarządzonej dyscyplinie - zagłosowali przeciwko ratyfikacji o zwiększeniu zasobów własnych UE, potrzebnej do uruchomienia Europejskiego Funduszu Odbudowy. Oprócz Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro, z klubu PiS przeciwko ratyfikacji głosowały posłanki Małgorzata Janowska i Anna Maria Siarkowska. - Ta sprawa będzie badana. Rzecznik dyscypliny będzie się nad tym pochylał. To jego kompetencja, żeby rekomendować prezydium klubu jakieś propozycje kar (...). Niedobrze się stało, że nasi parlamentarzyści głosowali przeciw - przekazał Suski. Mówiąc o samym głosowaniu, stwierdził, że "przeszło nawet bardziej niż się spodziewaliśmy". - 290 głosów "za" to jest naprawę pokaźny zasób poparcia - stwierdził polityk PiS. Gość WP pytany był również o wpis Janowskiej, w którym obwieściła: "Dostałam informację, że za walkę o suwerenność energetyczną polski i głosowanie nie z linią partii w sprawie Funduszu Odbudowy zostanie ukarana moja rodzina". - Nie mam wiedzy na temat tego, gdzie pracuje mąż pani Janowskiej. Nie będę komentował tego typu wynurzeń, bo moim zdaniem one są bezzasadne - oznajmił Suski.

Panie przewodniczący, czy Prawo i Rozwiń

Transkrypcja:

Panie przewodniczący, czy Prawo i Sprawiedliwość, czy pan, pan prezes Kaczyński odetchnęliście już po tej burzy wokół głosowania w sprawie ratyfikacji zasobów własnych Unii Europejskiej i Funduszu Odbudowy? Było jednak gorąco w ubiegłym tygodniu. Czy ten kurz opadł, czy jesteście spokojniejsi? Jeżeli chodzi o parlament, ale tylko w kontekście Sejmu, to tak, rzeczywiście, przeszło i nawet, powiedziałbym, bardziej niż się spodziewaliśmy, bo 290 głosów "za" to jest naprawdę pokaźny zasób poparcia. I ostatecznie też PSL zdecydował się poprzeć, nie tylko Lewica. Chociaż wiceminister Waldemar Buda, który jest kojarzony z tym funduszem, mówił, że liczył na 300 parlamentarzystów. Jednak 20 parlamentarzystów klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości wyłamało się z tej narzuconej dyscypliny klubowej. Pytanie co z karami dla tych parlamentarzystów? Bo o karach mówił zarówno pan, panie przewodniczący, jak i przewodniczący Ryszard Terlecki. Oczywiście, ta sprawa będzie badana. Rzecznik dyscypliny będzie się nad tym pochylał. I to jest kompetencja rzecznika dyscypliny, żeby rekomendować prezydium klubu jakieś propozycje kar. A pana zdaniem, panie przewodniczący, ci parlamentarzyści powinni zostać ukarani? To są parlamentarzyści Solidarnej Polski, ale nie tylko, bo również posłanki Małgorzata Janowska czy Anna Siarkowska głosowały przeciwko ratyfikacji. Czy one pana zdaniem powinny zostać ukarane? No to jest jakby kwestia, która będzie rozpatrywana na prezydium, wtedy się wypowiem. W tej chwili uważam, że nie dobrze się stało, że nasi parlamentarzyści głosowali przeciw. Natomiast co do całej sytuacji to jeszcze procedura nie jest zakończona. Teraz przed nami Senat i prezydent. I z tego co słyszę, w Senacie jest bardzo wielki opór. Trwanie w tym niezrozumiałym dla nikogo... To ja jeszcze za chwilę o Senat zapytam, obiecuję, panie przewodniczący. Jeszcze do pani Małgorzaty Janowskiej wrócę, bo to jest jednak dość poważne, co powiedziała. Powiedziała w wywiadzie dla Interii: "Brzydzę się szantażem". Powiedziała to dlatego, że, jak stwierdziła, w mediach społecznościowych mogą dotknąć konsekwencje rzekomo jej rodzinę, między innymi jej męża, który pracuje w spółce zależnej od PGE i przez to, że pani Małgorzata Janowska zagłosowała przeciwko ratyfikacji Funduszu Odbudowy, mogą jej męża spotkać konsekwencje. Czy to są uzasadnione obawy ze strony pani Janowskiej? Nie mam wiedzy na temat tego, gdzie pracuje mąż pani Janowskiej. Czy ona ma obawy, czy nie ma obawy. Nie będę komentował tego typu wynurzeń, bo moim zdaniem one są bezzasadne.
d17gaht
d17gaht
Więcej tematów