Trwa ładowanie...

Lecieli do Kaliningradu. Poderwała się chmara myśliwców NATO

Obwód kaliningradzki od zawsze znajduje się pod specjalnym nadzorem NATO. Teraz jednak ta kontrola się intensyfikuje. Świadectwem tego jest nowe nagranie, na którym widzimy białoruskie i rosyjskie samoloty wojskowe, lecące w otoczeniu chmary natowskich maszyn.

Białoruski samolot wojskowy leciał do Kaliningradu w eskorcie natowskich myśliwców Białoruski samolot wojskowy leciał do Kaliningradu w eskorcie natowskich myśliwców Źródło: East News, fot: AP
d3ccvv7
d3ccvv7

W sieci pojawiło się nagranie, na którym widzimy natowskie myśliwce - F-16, F/A-18 i Rafale - "eskortujące" białoruski wojskowy samolot transportowy Ił-76MD i towarzyszący mu rosyjski myśliwiec Su-27, które leciały w kierunku obwodu kaliningradzkiego.

Baltic Air Policing

Takie działania jak te na powyższym nagraniu, prowadzone są w ramach misji Baltic Air Policing, czyli stałej operacji w ramach Sił Szybkiego Reagowania NATO. Trwa ona od marca 2004 roku, czyli od momentu wstąpienia krajów nadbałtyckich do NATO. Uruchomiono ją, ponieważ siły powietrzne tych państw są niewystarczające, by skutecznie obronić własną przestrzeń powietrzną (a zatem przestrzeń powietrzną NATO).

d3ccvv7

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tajemnicze manewry Białorusi i Rosji. Poderwano myśliwce MiG-29

Oddziały z kolejnych krajów NATO, biorących udział w operacjach w ramach Baltic Air Policing, zmieniają się co cztery miesiące. Stałą bazą misji jest Litewska Pierwsza Baza Lotnicza ulokowana przy międzynarodowym porcie lotniczym w Szawlach. Poza nią myśliwce operują również z baz w estońskim Ämari i Malborku.

To tylko wyraz solidarności na czas pokoju?

Stefan Forss, były profesor nadzwyczajny Norweskiej Akademii Obrony, w rozmowie z fińską gazetą "Hufvudstadsbladet" w 2015 r. stwierdził, że samoloty operujące w ramach Baltic Air Policing nie będą w stanie skutecznie operować w razie wojny z Rosjanami.

d3ccvv7

- Trzeba mieć całkowitą jasność, że cała aktywność lotnictwa wojskowego, która ma teraz miejsce w krajach bałtyckich, dotyczy działań w czasie pokoju, a nie ostrej sytuacji przypominającej wojnę. Wątpliwe jest, czy samoloty wojenne z Zachodu mogłyby tam wtedy operować - stwierdził Forss.

Zaznaczył, że w sytuacji wojennej, zagrożenia dla samolotów bojowych NATO, stacjonujących w bazach lotniczych w tym regionie, "byłyby bardzo duże".

- Wynika to z faktu, że w krajach bałtyckich brakuje wzmocnionych hangarów dla samolotów bojowych. Rosjanie mogliby w nie uderzyć przy użyciu broni precyzyjnej lub artylerii dalekiego zasięgu. Ponadto armia Putina dysponuje również niezwykle silnymi systemami obrony powietrznej wokół Petersburga i Kaliningradu, które bardzo utrudniają, jeśli nie uniemożliwiają, prowadzenie operacji lotniczych w tym rejonie - wyjaśnił ekspert.

d3ccvv7

Źródło: Twitter/Hufvudstadsbladet

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3ccvv7
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Redakcja Wirtualnej Polski
d3ccvv7
Więcej tematów