ycipk-43ghox
ycipk-43ghox

Jamie Stokes: szukam teraz roboty bliżej łóżka

Nadszedł czas pożegnania. Jest to mój ostatni felieton w ramach rubryki „Okiem Angola”. Czuję się, jakbym z wszystkimi wami pracował przez ostatnie trzy lata. Przyznaję, że nie była to zwyczajna praca, choćby dlatego ja siedziałem tutaj w mych bokserkach, a wy siedzieliście zupełnie gdzieś indziej, czytając to, zamiast zabierać się do roboty. Zaprosiłbym was wszystkich na drinka, ale obawiam się, że ciężko by nam było zgodzić się co do czasu i miejsca.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
ycipk-43ghox

Przeczytaj również tekst w wersji anglojęzycznej


Możemy sobie tylko wyobrazić ogromną kartkę z napisem „Szkoda, że odchodzisz” oraz tort. Zamiast tego, na okoliczność ostatniego tekstu, zakładam swe najlepsze bokserki i zamierzam w trakcie pisania popijać tanie bułgarskie wino prosto z plastikowego kubka. Jeśli zrobicie to samo czytając, możemy się czuć jak na prawdziwej firmowej imprezie pożegnalnej. W okolicach ostatniego akapitu będę już pewnie tak pijany, że wyrażę chęć skserowania swych pośladków na kserokopiarce albo zacznę czynić nieprzystojne propozycje myszce od komputera.

ycipk-43ghox

Na początku możemy zaś odbyć prawie trzeźwą pogawędkę o tym, co niesie przyszłość. Praca tutaj była bardzo fajna, chociaż nie będę tęsknić za dojazdami. Szczerze mówiąc, szukam teraz roboty bliżej łóżka. Może wezmę sześć miesięcy wolnego i pojeżdżę po świecie, żeby dowiedzieć się, kim naprawdę jestem. Może pojadę do Wietnamu – słyszałem, że ludzie są tam bardzo uduchowieni. Nie planuję od razu wskakiwać do innej roboty – jeśli zobaczycie za kasą w McDonaldzie kogoś, kto wygląda jak ja, nie dajcie się nabrać.

Wino zaczyna działać, więc zbiera mi się na szczerość. Kiedy w 2010 zacząłem pisanie tej rubryki, powziąłem bardzo świadomą decyzję, że nie będę miły dla Polski. Nie chodzi o mi o to, że chciałem być negatywny, ale że bardzo nie chciałem być protekcjonalny. Zbyt wielu obcokrajowców pisze o Polsce jakby była sześcioletnim chłopcem, który właśnie nauczył się wiązać sznurowadła. Gdybym jeszcze raz musiał przeczytać zdanie o „niezłomnych Polakach” albo „przecudnych Tatrach” zrobiłoby mi się niedobrze. Polska jest wystarczająco dorosła, by czasem przyjąć odrobinę szczerości.

Teraz, stojąc na krześle, proszę wszystkich o uwagę i wysłuchanie mego niewyraźnego przemówienia. Dziękuję wszystkim. Wirtualnej Polsce, która pozwoliła mi publikować tutaj moje teksty. Tym, którzy je czytali i wpierali mnie komentarzami, i tym, którzy je czytali i wysyłali mnie w swych komentarzach do domu. Dziękuję za posty na Facebooku i dziwne, długie maile. Do zobaczenia… kiedyś.

Czy ktoś zadzwoni po taksówkę...?

ycipk-43ghox

Specjalnie dla WP.PL, Jamie Stokes

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-43ghox

ycipk-43ghox