Izrael reaguje na słowa Tuska. "Powinien pamiętać lekcję"
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela skrytykowało polskiego premiera. Donald Tusk napisał wcześniej, że Polska była po stronie Izraela, ale nigdy nie będzie po stronie polityków, których działania prowadzą do głodu i śmierci matek i dzieci.
"Polska była, jest i będzie po stronie Izraela w jego konfrontacji z islamskim terroryzmem, ale nigdy po stronie polityków, których działania prowadzą do głodu i śmierci matek i dzieci" - oświadczył w niedzielę premier Donald Tusk. Szef rządu odniósł się do wspólnej historii narodów, które przeszły przez II wojnę światową.
Oświadczenie Izraela o przestrzeganiu prawa międzynarodowego
W poniedziałek na wpis polskiego premiera zareagowało izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. "Niestety, premier Polski Donald Tusk łączy swoje słuszne potępienie Hamasu z niedopuszczalnym odniesieniem do polityków, w którym przypomina o okropnych dniach II wojny światowej. Premier Polski powinien pamiętać lekcję 'Nigdy więcej'" - czytamy w komunikacie opublikowanym na portalu X.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Potężne eksplozje w Rosji. Nagrania z ataków w Soczi i Frolowie
"'Nigdy więcej', panie premierze Tusk, odnosi się również do współczesnych nazistów i ich współpracowników - Hamasu" - dodano.
Izrael stwierdził w oświadczeniu, że rzekomo działa w granicach prawa międzynarodowego.
Ludobójstwo w Strefie Gazy
Co najmniej 74 Palestyńczyków zginęło od poniedziałkowego poranka w wyniku izraelskich ataków w Strefie Gazy, w tym 36 osób szukających pomocy. ONZ ostrzega, że każdego dnia z powodu izraelskich bombardowań i braku pomocy humanitarnej umiera 28 dzieci.
Warto przypomnieć, że Izrael od kilkunastu dni prowadzi w internecie kampanię, w której oskarża Organizację Narodów Zjednoczonych o blokowanie dostaw żywności do Strefy Gazy. Mimo kontrowersyjnego przekazu i wątpliwości co do zgodności z faktami, polskie instytucje państwowe nie reagują.
David Satterfield, były wysłannik USA ds. pomocy humanitarnej w Gazie, ocenił w rozmowie z "Times of Israel", że zarzuty wobec ONZ są nieprawdziwe. - Nie jest prawdą, że ONZ czy inne organizacje celowo wstrzymują dystrybucję pomocy. Problemem są warunki stworzone przez Izrael, które uniemożliwiają bezpieczne dostarczanie żywności i leków - powiedział.
W komunikacie pod koniec lipca ONZ ostrzegła, że transporty humanitarne pozostają wstrzymywane z powodu biurokratycznych przeszkód, zniszczeń infrastrukturalnych oraz zagrożenia dla bezpieczeństwa personelu.
Ludzie - z winy Izraela - umierają z głodu
Konflikt zbrojny w Strefie Gazy trwa od 7 października 2023 roku, kiedy to w wyniku ataku terrorystycznego Hamasu na południe Izraela zginęło około 1200 osób, a 251 zostało porwanych. W odpowiedzi Izrael rozpoczął operację militarną.
We wtorek Reuters, powołując się na dane Ministerstwa Zdrowia w Gazie, poinformował, że w wyniku izraelskiej ofensywy zginęło co najmniej 60 tys. Palestyńczyków, z czego większość stanowili cywile.
Z raportu Zintegrowanej Klasyfikacji Faz Bezpieczeństwa Żywnościowego (IPC), opublikowanego w zeszłym tygodniu, wynika, że w Gazie narasta głód. "W Strefie Gazy rozgrywa się obecnie najgorszy scenariusz, jakim jest głód" - ostrzegli autorzy raportu. Zwrócili uwagę, że wzrasta liczba zgonów wywołanych głodem, niedożywieniem i chorobami.
Według danych Światowego Programu Żywnościowego (WFP), jedna czwarta mieszkańców Gazy - ok. 2 miliony osób - żyje w warunkach bliskich głodowi. Z kolei UNRWA informuje, że co piąte dziecko jest poważnie niedożywione.