Inwestorzy z Camorry?

"Trybuna" pisze że trafiła na trop, który -
być może - wskazuje na powiązania Telegrafu, spółki, która legła u
podstaw biznesowego powodzenia Porozumienia Centrum, pierwszej
partii braci Kaczyńskich, z włoską Camorrą.

Według dziennika, ogniwem łączącym może być firma Di.Fra.Bi., zajmującą się utylizacją odpadów, która kupiła akcje Telegrafu za kwotę 15,4 mld starych złotych.

Były minister spraw wewnętrznych Andrzej Milczanowski twierdzi, że zainteresowanie Urzędu Ochrony Państwa działalnością Porozumienia Centrum miało podstawy kryminalne, jest także przekonany, że umorzenie śledztwa w sprawie Telegrafu było niesłuszne.

W sprawie Telegrafu daje do myślenia to, że kapitał własny spółki w ciągu 10 miesięcy - od września 1990 r. do lipca 1991 r. - został pomnożony 144-krotnie. Było to możliwe m.in. dzięki firmom państwowym i prywatnym, które wykupiły udziały w tej spółce. Oprócz Budimeksu Grzegorza Tuderka, Banku Przemysłowo-Handlowego z Krakowa, który kredytował Telegraf, wśród inwestorów pojawiła się nieznana firma z Włoch, o tajemniczej nazwie Di.Fra.Bi. Za udziały Telegrafu zapłaciła więcej niż krakowski BPH.

Di.Fra.Bi. była jedną ze spółek zajmujących się we Włoszech utylizacją odpadów. Jej właścicielami i głównymi akcjonariuszami byli Giorgio di Francia i Francesco la Marca. Obaj mieli udziały w kilku innych spółkach zajmujących się "śmieciowym interesem". Włoskie organy ścigania prowadziły wobec nich i spółek z nimi powiązanych śledztwo dotyczące podejrzeń o związki z neapolitańską Camorrą.

Zgodnie z polskim prawem, jeśli w jakiejś sprawie pojawią się nowe okoliczności, to prokuratura ma podstawy do ponownego wszczęcia śledztwa. Według "trybuny" tak właśnie jest z Telegrafem. O niewyjaśniownych faktach mówił już Milczanowski w rozmowie z "Trybuną". Niewyjaśniony włoski wątek to kolejny trop, który powinien dać do myślenia decydentom z resortu sprawiedliwości.

Pytań w sprawie Telegrafu jest zresztą znacznie więcej. Ujawnienie akt Telegrafu, czego od Jarosława Kaczyńskiego domaga się SLD, mogłoby rzucić nowe światło na początki polskiej transformacji ustrojowej, a być może przeciąć także wszelkie spekulacje o cieniach kładących się na początkach wielkiej polityki z udziałem panów Kaczyńskich - uważa "Trybuna". (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję