Trwa ładowanie...
10-11-2013 13:19

Grzegorz Schetyna: z d... wyszedłeś i do d... wrócisz!

„Z d... wyszedłeś i do d... wrócisz, a nie do Wrocławia!” – tak Grzegorz Schetyna mówił do działacza PO, który w wyborach na Dolnym Śląsku poparł Jacka Protasiewicza. O sprawie donosi "Wprost".

Grzegorz Schetyna: z d... wyszedłeś i do d... wrócisz!Źródło: WP.PL, fot: Konrad Żelazowski
dqmij1h
dqmij1h

Do mediów trafiły taśmy, które dowodziły, że zwolennicy Protasiewicza oferowali delegatom posady w zamian za głosy na zjeździe. Stronnicy Protasiewicza taśm nie nagrali. Spisali za to jak zachowywał się Schetyna i jego zwolennicy. Taki raport, jak wynika z informacji „Wprost”, trafił na biurko Donalda Tuska. Tygodnik dotarł do treści listów.

Najmocniej brzmi pierwsza relacja, którą zresztą Tusk przedstawiał na zarządzie Platformy odbywającym się 30 października w Kancelarii Premiera. - Tu masz wszystko, ale zacytuję ci tylko jeden list – mówił Tusk do Schetyny, machając do niego donosami.

Jeden z delegatów (na co dzień pracujący w Świnoujściu)
pisze w liście do Tuska, że dwa tygodnie przed dolnośląskim zjazdem zadzwonił do niego wysłannik Schetyny z zaproszeniem na kolację. Podczas kolacji poprosił o oddanie głosu na Schetynę. W odpowiedzi delegat, chcący na stałe wrócić na Dolny Śląsk, nie zadeklarował niczego konkretnego. W tygodniu poprzedzającym zjazd odezwał się do niego Jarosław Charłampowicz (najbliższy współpracownik Schetyny) i oznajmił, że były wicepremier chce się z nim spotkać. Gdy delegat spytał po co, usłyszał, że Schetyna chce porozmawiać na temat pracy dla niego w dolnośląskim uzdrowisku podlegającym marszałkowi województwa. Marszałkiem na Dolnym Śląsku jest Rafał Jurkowlaniec, jeden z najbliższych stronników Schetyny. Dalej wspomniany delegat w liście do Tuska opisuje, że przed samym zjazdem otrzymał od Schetyny zaproszenie na imprezę do ośrodka Western City w Karpaczu, gdzie zebrali się stronnicy byłego wicepremiera. Wspomniany działacz odmówił. Dalej opisuje, że już na
zjeździe po głosowaniu wygranym przez Protasiewicza podszedł do niego Schetyna i wypalił: „Z d... wyszedłeś i do d... wrócisz, a nie do Wrocławia!”.

"Wprost" spytał Schetynę o tę sytuację. – Napisać można wszystko. Nic takiego nie powiedziałem. Nie rozmawiałem z tym człowiekiem - mówił. W podobnym tonie wypowiada się Charłampowicz: - Nie znam tej sprawy. Niczego nie proponowałem żadnemu z delegatów.

Źródło: Wprost

dqmij1h
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dqmij1h
Więcej tematów