Gorlice: podejrzane beczki w byłej rafinerii. To niebezpieczne odpady
Na terenie byłej rafinerii w Gorlicach składowanych jest kilkaset ton trujących odpadów chemicznych. Właściciel firmy nie uzyskał na to zgody. Mieszkańców zapewniał, że w byłej rafinerii jest tylko kilka beczek odpadów.
03.07.2017 19:13
O nielegalnym składowisku zaalarmowali okoliczni mieszkańcy obawiający się o swoje zdrowie. W wyniku wstępnej kontroli urzędników stwierdzono, że nikt nie wydał zgody na składowanie w tamtym miejscu odpadów.
- Sposób składowania tych odpadów budzi nasze wątpliwości. Z naszych informacji wynika, że miasto, powiat ani też marszałek województwa nie wydawali zgody na gromadzenie tego typu odpadów na tym terenie – powiedział wiceburmistrz Gorlic Łukasz Bałajewicz.
Właściciel firmy chciał dopiero wystąpić o zgodę
Kontrolę przeprowadzili też inspektorzy ochrony środowiska. Ustalili, że są to niebezpieczne odpady. Przedstawiciel firmy, która składuje w Gorlicach odpady stwierdził, że dopiero chciał wystąpić o odpowiednią zgodę. Jednak na terenie byłej rafinerii nie ma instalacji oraz infrastruktury potrzebnej do utylizacji niebezpiecznych odpadów.
Właścicielowi firmy nielegalnie składującej odpady grozi do pięciu lat więzienia. Okolicznym mieszkańcom mówił, że w byłej rafinerii jest kilka beczek odpadów. Okazało się, że jest ich kilka ton.