Pasażerowie wchodząc na stronę www.flygbatarna.com z pewnością nie kryli zdziwienia, kiedy na ekranie ich komputera pojawiały się zdjęcia rozebranych pań. Całe to zamieszanie było oczywiście spowodowane przez hakerów, którzy zlikwidowali ofertę firmy Scandlines, zamieszczając na niej m.in. fotki rozebranych gwiazd.
Jak poinformował rzecznik przewoźnika, spółka postanowiła zmienić adres internetowy na www.flybatarna.nu. Na dotychczasowej stronie formy widnieje anons "Domain for sale!" (domena na sprzedaż)
- ale dominujące nad nim "Enter" wciąż prowadzi do roznegliżowanych aktorek. (and)