Dwie ofiary strzelaniny w nowojorskim ratuszu
Nowojorski radny został zastrzelony
w środę na sali obrad ratusza przez swego politycznego rywala,
zabitego następnie przez ochronę policyjną.
23.07.2003 | aktual.: 24.07.2003 11:06
Ofiara zabójstwa to 41-letni czarnoskóry kaznodzieja baptystów i były policjant James Davis, znany z działalności na rzecz zapobiegania przemocy. Morderca, 31-letni Othniel Askew, chciał konkurować z Davisem o nominację partii demokratycznej na kandydata na radnego w jego okręgu w najbliższych wyborach, ale nie zdołał zebrać wystarczającej liczby podpisów wyborców.
W momencie zabójstwa zarówno sprawca, jak i ofiara znajdowali się na galerii dla widzów. Askew wszedł do ratusza jako gość Davisa i dlatego nie poddano go rutynowej kontroli wykrywaczem metalu. Davis miał także przy sobie broń, ale nie zdołał jej użyć dla obrony.
Do incydentu doszło około godziny 14. czasu lokalnego (20. czasu polskiego), gdy radni oczekiwali na rozpoczęcie sesji.
Policja, która spodziewając się, że zamachowiec miał wspólników, zablokowała okoliczne ulice, sąsiedni park, a nawet niedaleki Most Brookliński, nie natrafiła na ślad nikogo poza bezpośrednim sprawcą, który zmarł w drodze do szpitala wskutek odniesionych postrzałów.
Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg nazwał tragiczny incydent "zamachem na demokrację". "Nie jest to przejaw terroryzmu, a raczej przypadkowy akt. Nie możemy jednak pozwolić, by się to powtarzało" - podkreślił.
Bloomberg zarządził, by od tej pory wszyscy wchodzący do ratusza, z nim włącznie, byli kontrolowani wykrywaczami metalu.