Trwa ładowanie...
d43b34z
d43b34z
"Durna opozycja"? Jacek Ozdoba odcina się od słów Ryszarda Terleckiego

"Durna opozycja"? Jacek Ozdoba odcina się od słów Ryszarda Terleckiego

Wiceminister klimatu Jacek Ozdoba (Solidarna Polska) pytany był w programie "Tłit", czy podpisałby się pod słowami wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego o "durnej opozycji". - Pan marszałek ma barwny język. Ja nie uważam, że ktokolwiek jest durny. Różnica zdań zawsze się zdarza. Demokracja ma to do siebie, że możemy wyrażać własną opinię. Mam nadzieję, że uda się przekonać i posłów opozycji, i posłów Porozumienia - oznajmił. Pytany, czy moment pojawienia się projektu ws. mandatów jest nieprzypadkowy i związany ze strajkami, stwierdził, że "nie ma to żadnego związku". - Nawet, jeśli te przepisy wejdą w życie, jest droga odwoławcza. Nie słyszałem żadnego konkretnego argumentu merytorycznego, który wskazuje niezasadność konstytucyjną tych przepisów. Ten projekt daje więcej możliwości obywatelskich, skraca zdecydowanie postępowania sądowe - powiedział Ozdoba.

Czy pan ma wiedzę na temat tego, bRozwiń

Transkrypcja:

Czy pan ma wiedzę na temat tego, by rzeczywiście udało się Jarosława Kaczyńskiego, na przykład przez Zbigniewa Ziobrę, przekonać do tego pomysłu? Pan coś wie na ten temat? Nie mam na ten temat żadnej informacji, ale mogę powiedzieć, że na pewno argument, 400 tysięcy spraw policja, która powinna zajmować się bezpieczeństwem na ulicach, między innymi oczywiście Straż Miejska, która powinna pilnować porządku, zajmuje się dzisiaj papierologią. Jasne, to już słyszeliśmy, ale czy myśli pan, że moment jest zupełnie przypadkowy, czy chodzi, jak niektórzy, pewnie złośliwie zupełnie, twierdzą, że to ma dać efekt mrożący? Chodzi o przyszłe protesty, o strajki kobiet, o strajki przedsiębiorców. Tak czy nie? Nie, no panie redaktorze, to nie ma żadnego związku. Dlatego że i tak, nawet jeżeli te przepisy wejdą, to pamiętajmy, że jest droga odwoławcza, a zresztą dyskusja w kuluarach o tych przepisach była zanim w ogóle temat protestów się pojawił. No ale wie pan, dyskusja najwyraźniej była mało efektywna, skoro nie udało się w tej dyskusji w kuluarach, jak sądzę, przekonać posłów Porozumienia. Bo zastanawiam się, czy to nie jest taka wrzutka, która w zasadzie za chwilę zniknie, bo nie będzie większości sejmowej dla tego pomysłu. Będziecie próbowali przekonać Gowina i jego stronników? Panie redaktorze, ja nie słyszałem żadnego konkretnego argumentu merytorycznego, który wskazuje niezasadność konstytucyjną tych przepisów oraz argumentu merytorycznego, który rzeczywiście mówi o odebraniu jakikolwiek wolności obywatelskich. To jest absurdalne. Co więcej, ten projekt właśnie daje więcej możliwości obywatelskich i skraca zdecydowanie postępowania sądowe. Ale to jest nieważne, to jest nieważne, z całym szacunkiem. Jak nie jest ważne, wymiar sprawiedliwości nie jest ważny? Już panu mówię dlaczego nieważne jest to, że pan nie słyszał żadnego merytorycznego argumentu. Bo Jarosław Gowin i jego posłowie takich argumentów nie muszą przedstawiać. One nie muszą być racjonalne i merytoryczne. Wystarczy, że za tą ustawą nie zagłosują. Wie pan, można przedstawiać argumenty i uzasadniać swoją decyzję. Wolałbym, żebyś mnie tworzyli prawo, które jest oderwane od jakichkolwiek partyjnych animozji czy jakiś decyzji, żeby się wyróżnić. Dlatego dla mnie jest istotne, żebyśmy rozmawiali o konkretach, a konkrety są takie, że po pierwsze dzisiaj grono sędziowskie ma ponad 400 tysięcy spraw, a policja zajmuje się uzupełniłem dokumentacji mandatowych. Jeżeli ktoś dostanie mandat 50 zł i pan się z tym nie zgadza, to tym się zajmuje sędzia, ma posiedzenie jawne, musi to być uzupełnione przez dokumentację, a jeżeli pan - i tak na końcu, widzi pan, że efekt jest taki, że 80% tych spraw kończy się taką podobną lub większą nawet decyzją niekorzystną dla tej osoby, która została ukarana. Czy ta opozycja, która przeciwko temu pomysłowi, jak zwykle, protestuje, jest durna? Pan by się podpisał pod takim określeniem marszałka Terleckiego? Pan marszałek ma barwny język, ja nie uważam, że ktokolwiek jest durny, ale mogę powiedzieć, że różnica zdań zawsze się zdarza. No demokracja ma to do siebie, że możemy wyrażać własną opinię. Ja mam nadzieję, że uda się przekonać i posłów opozycji oczywiście i posłów Porozumienia, bo znamy ich podejście i sądzę, że może wymaga coś doprecyzowania, jest proces legislacyjny, także sądzę, że za dużo emocji i niedomówień. Bo projekt jest bardzo dobry. To być może zgodziłby się pan z tym drugim określeniem, którego w tej samej wypowiedzi użył pan marszałek Terlecki, może nie durna, ale nudna, bo ciągle pewnie powtarza, waszym zdaniem, to samo. "Nudna" - bardziej trafia do mnie to określenie.
d43b34z
d43b34z
Więcej tematów