Twardy głos z Kijowa ws. rozmów z Rosją. "Nie oddamy terytorium"
Andrij Jermak, szef biura prezydenta Ukrainy, oświadczył, że "dopóki Zełenski jest prezydentem" Ukraina nie zrzeknie się terytoriom na rzecz Rosji. Tymczasem zaproponowany przez USA "plan pokojowy" w pierwotnej wersji zakładał ustępstwa terytorialne Kijowa wobec Moskwy.
Współpracownik Zełenskiego zapowiedział w czwartek, że Ukraina bierze pod uwagę możliwość rozmów o tymczasowej linii demarkacyjnej, oddziałującej terytoria kontrolowane przez Ukrainę i Rosję. Nie jest to jednak równoznaczne z formalnym zrzeknięciem się okupowanych ziem.
- Nikt przy zdrowych zmysłach nie podpisałby dzisiaj dokumentu o zrzeczeniu się terytorium (...). Dopóki Zełenski jest prezydentem, nikt nie powinien liczyć na to, że oddamy terytorium. Nie zrzeknie się terytorium - podkreślił Jermak w rozmowie z magazynem "Atlantic".
Szef biura ukraińskiego prezydenta przekonywał, że zakazuje tego Konstytucja. - Nikt nie może tego zrobić, chyba że chce przeciwstawić się ukraińskiej konstytucji i ukraińskiemu narodowi - oświadczył.
Zobacz też: Mocny głos Polski w PE. "Gracie w orkiestrze Putina"
Rozmowy w Genewie
W ubiegłym tygodniu administracja Donalda Trumpa przedstawiła liczący 28 punktów plan pokojowy, naciskając, by został on zaakceptowany najpóźniej do czwartku - 27 listopada. Według doniesień medialnych plan ten obligowałby Kijów m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności wojsk do 600 tys. żołnierzy oraz oddania Rosji części terytorium.
W niedzielę w Genewie odbyły się rozmowy delegacji USA i Ukrainy, poświęcone porozumieniu, bazującemu na 28-punktowym planie. W Szwajcarii spotkali się sekretarz stanu USA Marco Rubio i szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak. Również w niedzielę w Genewie przedstawiciele nieformalnej grupy E3 (Francja, Niemcy, Wielka Brytania) rozmawiali z reprezentantami UE, USA i Ukrainy.
Kijów przekazał, że pierwotny projekt planu pokojowego został tam zmieniony i obecnie dokument zawiera 19 punktów.
Wiadomo, że w wyniku rozmów w Genewie 28-punktowy plan Trumpa został skrócony do 19. Politico donosiło, że klauzula dotycząca przekazania Donbasu pod kontrolę rosyjską została zmieniona, podobnie jak "inne drażliwe kwestie dotyczące terytorium Ukrainy".
Jednocześnie Rosja wciąż nie wysyła żadnych sygnałów, mogących świadczyć o tym, że może wycofać się ze swojego żądania dotyczącego ukraińskiego terytorium, w tym niebędącego pod kontrolą jej armii.