Sikorski mówi, czy chciałby zostać premierem. Padła jasna odpowiedź
Według sondaży Radosław Sikorski cieszy się większym zaufaniem społecznym od Donalda Tuska. Czy wobec tego obecny minister spraw zagranicznych chciałby zostać premierem? - Proszę zakończyć prowokację - odpowiedział z uśmiechem na ustach na takie pytanie zadane przez Justynę Dobrosz-Oracz.
Listopadowy sondaż IBRiS dla Onetu przyniósł wyraźnego lidera. Karol Nawrocki uzyskał 51,8 procent zaufania. To wzrost o 4,9 pkt proc. miesiąc do miesiąca. Za Nawrockim plasuje się Radosław Sikorski z 40,3 proc.
Mocny głos Polski w PE. "Gracie w orkiestrze Putina"
To lepszy wynik od premiera Donalda Tuska. Obecny premier ma 37,4 proc. Od wielu tygodni nie brakuje głosów, że to Sikorski powinien zostać następcą Tuska. Co o tym pomyśle uważa sam minister spraw zagranicznych? O to zapytała Justyna Dobrosz-Oracz w programie "Pytanie dnia".
- Premierem pan nie chce być? Są takie przymiarki, pnie się pan w sondażach - zwróciła się dziennikarka do Sikorskiego. - Proszę zakończyć tę prowokację intelektualną i polityczną - odpowiedział z uśmiechem na twarzy przedstawiciel MSZ.
- Natomiast patrząc w przyszłość, myśli pan o następnej kampanii prezydenckiej? - ciągnęła za język Dobrosz-Oracz. - Ale to za 4,5 roku. U nas kampania trwa nieustająco. Tydzień to nieskończoność w polityce, a co dopiero cztery i pół roku - pokreślił Sikorski.
Szef MSZ został także zapytany o to, czy pomaga mu funkcja wicepremiera, która została mu powierzona przy okazji lipcowej rekonstrukcji rządu. - Pomaga. Po pierwsze, wielu ministrów spraw zagranicznych ma tą rangę, a po drugie mogę wtedy ubiegać się o kontakty na wyższym szczeblu - podsumował.