Drogowy recydywista. Dotkliwa kwota mandatu
22-latek z Siedlec jadąc w terenie zabudowanym, przekroczył prędkość o ponad 60 km/h. Okazało się, że jest to jego kolejne przekroczenie prędkości. Policjanci zakwalifikowali ten czyn jako wykroczenie popełnione w "recydywie", w związku z tym mężczyzna dostał dotkliwie wysoki mandat.
W nocy z soboty na niedzielę policjanci drogówki sprawdzali prędkość pojazdów poruszających się ulicą Kaczyńskich w Łukowie. W tym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Jak informuje policja, na tym odcinku szczególnie często kierowcy lubią dodać gazu.
I tym razem tak się stało. W ciągu kilkunastu minut od rozpoczęcia kontroli policjanci zatrzymali czterech kierowców, którzy jechali tam z nadmierną prędkością. "Niechlubnym 'rekordzistą' okazał się 22-latek z Siedlec. Kilkadziesiąt minut po północy, jadąc swoją osobówką o 63 km/h przekroczył dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym" - informuje łukowska policja.
W trakcie okazało się, że to nie pierwszy raz mężczyzny, bowiem był już karany za przekroczenie prędkości. Policjanci byli zmuszeni nałożyć na niego mandat w "warunkach recydywy". W praktyce oznacza to, że grzywna za przekroczenie prędkości wyniosła dwa razy więcej niż ta, która przypisana jest do tego występku.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Popisy 16-latka w bmw. Nie wiedział, że wszystko się nagrywa
22-latek otrzymał mandat w wysokości 4000 złotych. Oprócz tego mężczyzna stracił prawo jazdy i otrzymał 14 punktów karnych.
"Recydywa". Kierowcy muszą się liczyć z wyższymi karami
Policja przypomina, że "kierujący, którzy nagminnie popełniają najpoważniejsze wykroczenia skutkujące poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu drogowego, muszą liczyć się ze znacznie wyższą grzywną".
"Wprowadzona "recydywa" dotyczy między innymi poważnego przekroczenia prędkości, nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu, czy też złamania zakazu wyprzedzania. Popełnienie tych wykroczeń dwukrotnie w przeciągu dwóch lat będzie skutkowało podwójną kwotą mandatu" - czytamy w komunikacie.