Trwa ładowanie...
d20k48i
Donald Tusk chciałby pokłócić się z Jarosławem Kaczyńskim. "Ale bez polowania"

Donald Tusk chciałby pokłócić się z Jarosławem Kaczyńskim. "Ale bez polowania"

Donald Tusk w programie WP #Newsroom wymienił nazwiska, które "budzą w nim coś nieprzyjemnego". Przyznał jednak, że chciałby, żeby "wróciła możliwość porozmawiania z Kaczyńskim, Morawieckim, Piotrowiczem czy Pawłowicz". - Bardzo chętnie kłóciłbym się z Kaczyńskim o kształt Polski, ale bez nienawiści, bez polowania. Nie mam w sobie zaciekłości - zapewnił szef EPL. Jednocześnie podkreślił, że głód walki będzie w nim do końca życia. Cały wywiad z Donaldem Tuskiem w niedzielę o godz. 18:00 na WP.

Czuje pan dziś, że z tymi głównymiRozwiń

Transkrypcja:

Czuje pan dziś, że z tymi głównymi aktorami sceny politycznej, no którzy dzisiaj są pana politycznymi przeciwnikami. Pan w ogóle miałby jeszcze możliwość porozmawiania? Ja bym bardzo chciał, żeby generalnie ta możliwość wróciła, niezależnie od tego, co, jak oceniam Kaczyńskiego, czy Morawieckiego, czy Piotrowicza, czy Pawłowicz, czy... No, mogę wymieniać tutaj tych nazwisk, które budzą na pewno nie grozę, ale coś nieprzyjemnego, znaczy z mojego punktu widzenia, ale że, gdyby pojawiła się taka możliwość. Ja chyba nie jestem najlepszym adresatem tego pytania, no bo sam byłem w ogniu tego konfliktu, na pierwszej linii frontu. Dlatego taką nadzieję wiążę na przykład z Małgorzatą Kidawą-Błońską, no bo ona ma tego ciepła i dobra dużo więcej mogłaby trochę nim obdzielić innych ludzi. A panu już zostaje rola złego bohatera? Złego nie. Wilczych oczu, złego bohatera i tak dalej. Ale ja nie chcę udawać kogoś innego, bo byłem przez te lata fighterem. I mówię szczerze, że bardzo bym chciał, żeby atmosfera w Polsce była inna. Ja bardzo chętnie kłóciłbym się z Kaczyńskim o kształt Polski, ale bez nienawiści. Znaczy bez tego, bez polowania i... No ja chętnie się tego, znaczy ja nie mam w sobie zaciekłości jakiejś szczególnej. Ale głód walki pan ma? No, tego się... Znaczy to się skończy, jak się przeniosę tam, nie wiem gdzie. Ale dopiero wtedy, tak? Dopiero wtedy, tak. Nie no... Znaczy do ostatniego dnia gry pan będzie chciał być na boisku, a nie jako kibic na ławce? Wolałbym. Znaczy chociaż z piłką gorzej, ale tak długo jak długo wierzę, że o coś warto walczyć, trzeba zawsze walczyć.
d20k48i
d20k48i
Więcej tematów