Trwa ładowanie...

Choroba niebieskiego języka u cieląt pod Gostyniem - ubito 150 zwierząt

U siedmiu cieląt sprowadzonych z Rumunii stwierdzono wirusa powodującego tzw. chorobę niebieskiego języka. Do uboju skierowano jednak wszystkie 150 zwierząt, aby nie ryzykować rozprzestrzenienia się choroby.
Share
Choroba dotyka głównie bydło i owce.
Choroba dotyka głównie bydło i owce.Źródło: wikipedia.org, Fot: David Monniaux
d1m28lz

Choroba niebieskiego języka nie jest groźna dla ludzi, ale dla zwierząt stanowi śmiertelne zagrożenie. - Dotyka przede wszystkim owce i bydło, u którego powoduje zmiany w okolicach głowy, warg i języka, stąd pochodzi jej nazwa – wyjaśnia w rozmowie z Wirtualną Polską Lesław Szabłoński, Wielkopolski Wojewódzki Lekarz Weterynarii.

Podejrzenie wirusa pojawiło się po badaniach serologicznych u 16 ze 150 cieląt sprowadzonych z Rumunii do hodowli w powiecie gostyńskim. U siedmiu z nich potwierdziła się obecność wirusa, ale zapadła decyzja o skierowaniu do uboju wszystkich 150 zwierząt.

- Aby wykluczyć zarażenie u pozostałych cieląt, trzeba by je izolować przez pół roku, co dla hodowców jest nieopłacalne - wyjaśnia Szabłoński. - Poza tym jest to choroba stricte handlowa, to znaczy jej pojawienie się na terenie danego kraju może skutkować wstrzymaniem importu mięsa przez inne państwa - dodaje.

d1m28lz

Dla polskich hodowców, którzy od roku z powodu rosyjskiego embarga mają kłopot ze zbytem wieprzowiny, byłaby to prawdziwa katastrofa.

W związku ze stwierdzeniem choroby niebieskiego języka u zwierząt sprowadzonych z Rumunii, zapadła decyzja, aby inspektorzy weterynaryjni dokładnie sprawdzali każdą sztukę bydła sprowadzaną z regionów tego kraju, gdzie pojawiły się ogniska wirusa.

Zenon Kubiak, Wirtualna Polska

Czytaj więcej informacji z Twojego regionu.

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem zdarzenia? .

d1m28lz

Podziel się opinią

Share
d1m28lz
d1m28lz
Więcej tematów