Trwa ładowanie...
d1e97iv
Były szef kancelarii Kwaśniewskiego: "Kaczyński powinien wyrzucić Ziobrę"

Były szef kancelarii Kwaśniewskiego: "Kaczyński powinien wyrzucić Ziobrę"

Jarosław Kaczyński w ostatnim wywiadzie nie wykluczył, że może dojść do przedterminowych wyborów, coraz częściej mniejsi koalicjanci Zjednoczonej Prawicy jednoznacznie wypowiadają się przeciwko prezesowi PiS. - Jarosław Kaczyński powinien wyrzucić Zbigniewa Ziobrę, bo jak tego nie zrobi, to Ziobro wyrzuci Kaczyńskiego. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości - mówił w programie "Newsroom" WP Ryszard Kalisz. Były szef kancelarii Aleksandra Kwaśniewskiego ocenił, że obecnie mamy do czynienia z "rządem mniejszościowym". - Jarosław Kaczyński w najmniejszych sprawach nie może liczyć na Ziobrę i na głosy jego partii. Wiadomo też, że w części spraw nie może liczyć na Jarosława Gowina. W sensie faktycznym tej koalicji nie ma - dodał Kalisz.

Pan doradził Kaczyńskiemu w takim Rozwiń

Transkrypcja:

Pan doradził Kaczyńskiemu w takim razie, panu premierowi Kaczyńskiemu, bo tam się gotuje w tej Zjednoczonej, wciąż z nazwy, Prawicy. I tam się chyba... No ja po prostu uważam, że jak Kaczyński tego nie przetnie. Jak? Jak miałby przeciąć? Miałby wyrzucić Ziobrę z rządu? Ależ oczywiście. Po pierwsze Ziobro jak Kaczyński go nie wyrzuci, to on wyrzuci Kaczyńskiego - co do tego nie ma żadnych wątpliwości - prędzej czy później. To samo dotyczy wszystkich tych, to samo dotyczy Morawieckiego. Tam już są takie napięcia, że to nie jest kwestia utrzymywania tego przez kolejny rok czy kolejne trzy lata do wyborów. Ale to byłby rząd mniejszościowy? Czy może wcześniejsze wybory? Co by pan rekomendował, jaki pan scenariusz pan zakłada? Jarosław Kaczyński niestety działa urazami, tak że na wybory wcześniejsze nie pójdzie. Ale gdybym miał mu cokolwiek z punktu jego widzenia rekomendować, to oczywiście, że teraz gdyby zdecydował się na wybory, to byłoby jedyne rozsądne rozwiązanie, które by pokazało wszystkim koalicjantom Zjednoczonej Prawicy miejsce w szeregu. No dobrze, ale jest właśnie urażony, mówi pan, że się kieruje urazami. Urażony jest ruchami, słowami, gestami Jarosława Gowina, zachowaniem także Zbigniewa Ziobry. Urażony jest tym, że w 2007 roku zdecydował się na wcześniejsze wybory i przegrał. No właśnie, to w tej sytuacji, bo już wiemy, że raczej to jednoznacznie już daje do zrozumienia wspólnej listy ani z ziobrystami, ani z gowinowcami nie będzie. Takie wcześniejszy wybory czy by wygrał? Jeżeli, jeżeli - dostojni państwo. My już dzisiaj mamy rządy mniejszości. Jeżeli Kaczyński w najważniejszych sprawach nie może liczyć na Ziobrę i na głosy Solidarnej Polski; jeżeli wiadomo, że też nie może we wszystkich sprawach liczyć na Jarosława Gowina i Porozumienie. Nie udało się zrobienie przewrotu w Porozumieniu. W związku z tym, on i tak ma dzisiaj rząd mniejszościowy. My w końcu się przyzwyczajmy do tego, że niezależnie od istnienia tej koalicji, tej koalicji już w sensie faktycznym nie ma. Ziobro nie przychodzi cały czas na Rady Ministrów, nie chce spotkać się z premierem Morawieckim. Oni po prostu nie potrafią ze sobą rozmawiać. To ja zadaję pytanie, znowu wrócę do kwestii odpowiedzialności za funkcję premiera, jeżeli premier nie ma wpływu na swoich ministrów - to jest po prostu nie do pomyślenia. My nawet, jeżeli przyjąć formułę, że rząd musi funkcjonować również jako Rada Ministrów, to my Rady Ministrów jako takiej przecież nie mamy. Dlatego że tam nie ma uzgadniania stanowisk, nie ma posiedzeń, na których są ministrowie konstytucyjni. Drodzy państwo, my dzisiaj funkcjonujemy naprawdę już w faktycznym jakimś stanie, powiedziałbym, destruktury, czyli nie mamy już dzisiaj struktury państwa.
d1e97iv
d1e97iv
Więcej tematów