Bronisław Komorowski nie wróci, by pomóc opozycji. "Absolutnie się pogubiła"

- Teraz go chowają trochę, wycofują, ale przeminą wybory i z nory wyłoni się Antoni Macierewicz - zawyrokował Bronisław Komorowski. Były prezydent uznał, że w ostatnim czasie opozycja bardzo się pogubiła. Ale i tak role się odwrócą i to PiS stanie przed trudną decyzją. - Będzie musiał w końcu się podpisać pod radykalną wersją - stwierdził. I ostro ocenił nowego premiera.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Bronisław Komorowski nie chce znów wchodzić do polityki
Bronisław Komorowski nie chce znów wchodzić do polityki (Agencja Gazeta, Fot: Jan Rusek)

- Dziwię się trochę, że opozycja demokratyczna nie usiłuje eksploatować sukcesu, jakim jest wymuszona jednak dymisja - skomentował w RMF FM rekonstrukcję rządu Bronisław Komorowski. Były prezydent podkreślił, że co najmniej czterej ministrowie, którzy odeszli, byli krytykowani za "rzeczywiste winy, słabości" - Macierewicz, Waszczykowski, Jan Szyszko, Radziwiłł - wyliczył.

Pytany o to, czy potrafi wymienić chociaż jedną zasługę Antoniego Macierewicza, Komorowski odpowiedział "nie". Gdy prowadzący rozmowę podpowiedział awansy kadrowe na najniższych stanowiskach, były prezydent stwierdził, że "jak się awansuje na dole, to się na górze robi większy zator". I dodał, że być może nie jest to koniec kariery byłego szefa MON.

- Teraz go chowają trochę, wycofują, ale przeminą wybory i z nory wyłoni się Antoni Macierewicz - zawyrokował.

Odnosząc się do głosowań ws. projektów zaostrzających oraz liberalizujących aborcję, Komorowski podkreślił, że partie centrowe zawsze są światopoglądowo wewnętrznie zróżnicowane. - To PiS będzie w sytuacji trudnej, bo będzie musiał w końcu się podpisać pod radykalną wersją - mówił.

Morawiecki mówi o III RP. Komorowski rozgniewany

- Opozycja absolutnie się pogubiła w tym wszystkim - przyznał. Nie chciał jednak stwierdzić, że wróci do polityki, by jej pomóc. - Nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody - uznał i dodał, że opozycja "zaplątała się we własne nogi".

Polki jadą do Czech na aborcję. Pojechaliśmy tam z ukrytą kamerą

Pytany o nieprzyjmowanie zaproszeń na uroczystości 11 listopada od prezydenta uznał, że Andrzej Duda nie jest "strażnikiem konstytucji", a wręcz ma na sumieniu jej złamanie. - Więc proszę wybaczyć, tu nie chodzi o zacietrzewienie, ale o konstytucję - stwierdził i dodał, że Duda "nie sprawdził się".

Prowadzący zapytał byłego prezydenta, czy Donald Tusk będzie kandydował na prezydenta Polski. - Nie, nie namawiam, ale gdyby się zdecydował, poprę go oboma rękoma - zapewnił. I ostro ocenił Mateusza Morawieckiego, który krytykował III RP. - Sobie pomyślałem, człowieku, ty nie masz żadnych wielkich zasług ani walk za tę 3 RP - uznał.

Źródło: RMF FM

Polub WP Wiadomości