Trwa ładowanie...
d4jajh8
Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu

Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu

- Bartłomieja Sienkiewicza bardzo cenię. Wielokrotnie wykazywał on spory analityczny talent, ale w tej kwestii zafiksował się partyjnie i mówi rzeczy nieroztropne. Polska to trochę więcej niż spór PiS-antyPiS. To nie tak, że każdy, kto zagłosuje w jakiejś sprawie z PiS-em, staje się zdrajcą. Taki język nie przystaje do intelektualisty, jakim jest Sienkiewicz. To dobre dla propagandysty partyjnego, a nie człowieka, który wie o polityce trochę więcej - mówił były prezydent Aleksander Kwaśniewski w programie "Newsroom WP", komentując sprawę głosowania nad Funduszem Odbudowy. Do jego słów Bartłomiej Sienkiewicz odniósł się w programie "Tłit". - Nie podzielam zdania pana prezydenta Kwaśniewskiego ws. zachowań Lewicy w ostatnim czasie. Jeśli ktoś stawia zarzut, że KO jest antyPiS, to ja chcę powiedzieć - tak, jesteśmy antyPiS, bo jesteśmy opozycją i naszą rolą jest wskazywanie błędów, porażek i klęsk rządzących - komentował. - Zarówno liderzy PO, jak i ruchu Szymona Hołowni dostawali od rządu propozycje rozmów nt. Funduszu Odbudowy. Nasze stanowisko było jasne: nie będziemy rozmawiać sami. W tym czasie Lewica, prowadząc negocjacje z innymi ugrupowaniami opozycyjnymi, za ich plecami dogadywała się z PiS-em. Mamy do czynienia z aktem jednoznacznej nielojalności, z sytuacją, która jest kuriozalna. Lewica rozbiła jakiekolwiek marzenia o jedności opozycji - stwierdził Sienkiewicz.

Panie ministrze, ceni pan, być możRozwiń

Transkrypcja:

Panie ministrze, ceni pan, być może lubi byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego? Wie pan co, ja mam szacunek do byłych prezydentów i nie wiem, jak będzie z panem prezydentem Dudą, który kiedyś zakończy kadencję, ale do byłych prezydentów mam naturalny szacunek i się powinno mieć do głów państwa. O szacunku do pana, panie ministrze, Aleksander Kwaśniewski mówił wczoraj w naszym programie w "Newsroom" w Wirtualnej Polsce. Mówił o szacunku do pana, ale zacytowaliśmy pana słowa, panie ministrze, panu prezydentowi - jednak Aleksander Kwaśniewski nie omieszkał się pana delikatnie przynajmniej skrytykować. Powiedział: "Cenię Bartłomieja Sienkiewicza, jego talent, ale w tej sprawie zafiksował się partyjnie i mówi kwestie nieroztropne. Platforma chce tylko budować scenę PiS - anty-PiS, ale Polska to jest nieco więcej niż tylko ta dychotomia. To stały błąd Platformy. O większej koalicji PiS-Lewica nie ma mowy. To język pasujący do propagandysty partyjnego, a nie takiego intelektualisty jak Sienkiewicz". To powiedział Aleksander Kwaśniewski, komentując pana ostatnie wpisy na Twitterze, bardzo krytyczne wobec Lewicy. Nadmiar uprzejmości czasami pana prezydenta może być zadziwiający, ja się nie poczuwam do tego, że jestem intelektualistą. Ale może sprostujmy historię - nie podzielam zdania pan prezydenta Kwaśniewskiego w sprawie zachowań Lewicy w ostatnim czasie. I jeśli ktoś stawia zarzut, że Koalicja Obywatelska jest anty-PiS, to ja chcę powiedzieć - tak, jesteśmy anty-PiS, bo jesteśmy opozycją. I naszą rolą, opozycji w demokratycznym kraju jest wskazywanie błędów, porażek i klęsk rządzących. I do tego wszystkiego jeszcze żądanie o ich ustąpienie. W przypadku PiS-u mamy do czynienia z czymś więcej. To jest władza, która używa pałek teleskopowych na kobiety, to jest władza, która wysyła wysyła policjantów, żeby śledzili babcię Kasię, co już ma zupełnie kuriozalny wymiar, i to jest władza, która w szczycie pandemii hoduje sobie taką patologię, jakim są handlarze maseczek... To właśnie Kwaśniewski, czemu nie zaprzeczali politycy Lewicy, sam miał być patronem tego porozumienia Lewicy z Prawem i Sprawiedliwością. No cóż, no to w takim razie przejdźmy do faktów. Fakty są takie, że zarówno liderzy Platformy Obywatelskiej, jak liderzy ruchu Szymona Hołowni dostawali propozycje od rządu rozmów na temat Funduszu Odbudowy. I stanowisko nasze było jasne: nie będziemy rozmawiać sami. Możemy rozmawiać tylko i wyłącznie razem z innymi, jako opozycja całość. W tym samym czasie opozycja, prowadząc negocjacje z innymi ugrupowaniami opozycyjnymi, za jej plecami dogadywała się z PiS-em. Mamy do czynienia z aktem takiej jednoznacznej nielojalności, w finale którego mamy sytuację, która jest kuriozalna. Znaczy tak naprawdę Lewica rozbiła jakiekolwiek marzenia o jedności opozycji, powiedzmy sobie to wprost.
d4jajh8
d4jajh8
Więcej tematów