"Ukraina budzi się w szoku". Gorąco po awanturze w parlamencie

Nie milką echa awantury w parlamencie Ukrainy. Deputowani pokłócili się o zapisy nowej wersji umowy ws. ukraińskich zasobów, zaproponowanej przez USA. - Ukraina budzi się w szoku. Stawialiśmy opór jednemu imperium kolonialnemu, tymczasem drugie mocarstwo podejmuje działania zawłaszczające nasz kraj - komentuje dla WP Nedim Useinow, ukraiński politolog.

KYIV, UKRAINE - JANUARY 15: Secretary of the National Security and Defense Council of Ukraine Oleksandr Lytvynenko speaks from the podium to the deputies in the Verkhovna Rada on January 15, 2025 in Kyiv, Ukraine. Verkhovna Rada extended martial law and general mobilization until May 9, 2025. (Photo by Andrii Nesterenko/Global Images Ukraine via Getty Images)W parlamencie Ukrainy doszło do awantury
Źródło zdjęć: © GETTY | Global Images Ukraine
Sylwester Ruszkiewicz

Wszystko zaczęło się od informacji, które pojawiły się w ukraińskich mediach. Jak ujawniono, USA chciałyby kontrolować wydobycie wszystkich ważnych surowców w Ukrainie. Nie tylko metali ziem rzadkich, o których mówiono do tej pory. Także ropy i gazu.

Według deputowanego Rady Najwyższej Ukrainy Jarosława Żelaźniaka takie zapisy znalazły się w projekcie umowy amerykańsko-ukraińskiej. Żelaźniak alarmował, że w dokumencie nie ma ani słowa o gwarancjach bezpieczeństwa. Jego zdaniem, amerykańska wersja projektu umowy zakłada wyprowadzanie za granicę wszystkich dochodów od wydobycia surowców. Dopiero w następnej kolejności pieniądze zgromadzone na koncie specjalnej fundacji będą dzielone między Stany Zjednoczone i Ukrainę.

Chodzi nie tylko o metale ziem rzadkich, ale również o ropę, gaz i węgiel. Takie umowy wymagają ratyfikacji parlamentu i żaden parlamentarzysta nie zagłosuje za ratyfikacją dokumentu w takim kształcie

Jarosław Żelaźniak, deputowany Rady Najwyższej Ukrainy 

Dyskusja na ten temat przerodziła się w awanturę. Przewodniczący Rady Najwyższej Rusłan Stefanczuk nie miał wyjścia i zdecydował o przerwaniu obrad.

Pochodzący z Krymu politolog Nedim Useinow, ekspert z think tanku The German Marshall Fund of the United States (GMF), tłumaczy w rozmowie z Wirtualną Polską, że burzliwe obrady są skutkiem postępujących rozmów na temat zakończenia wojny i perspektywy podpisania porozumienia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Przypadkiem odkrył karty? Prof. Marciniak o "ważnym sygnale" od Putina

"Siły polityczne w Ukrainie zaczynają się aktywizować"

- Spolaryzowana, bardzo różnorodna ukraińska scena polityczna była uśpiona przez trzy lata. Teraz odczuwa impulsy, które przychodzą z zewnątrz i zaczyna reagować. Siły polityczne ze zdwojoną siłą zaczynają się aktywizować - mówi WP Useinow.

I jak ujawnia, administracja Donalda Trumpa próbowała wysyłać sygnały do oponentów Wołodymyra Zełenskiego.

- "Wyciągali wędkę", żeby sprawdzić gotowość do ewentualnej współpracy w przyszłości. Na razie ani Julia Tymoszenko, ani Petro Poroszonko nie zaakceptowali amerykańskiej propozycji współpracy przeciwko Zełenskiemu. Ukraińscy politycy widzą, że Amerykanie zachowują się niekonsekwentnie - komentuje krymski politolog.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ukraina szykuje się na wybory. Padła konkretna data

- Oprócz minerałów pojawiły się teraz oczekiwania dostępu także do ropy naftowej, gazu i bardzo dochodowych elektrowni. W efekcie Ukraina budzi się w szoku. Stawialiśmy opór jednemu imperium kolonialnemu, tymczasem drugie mocarstwu podejmuje działania zawłaszczające nasz kraj - twierdzi Useinow.

I jak podkreśla, USA obecnie chcą mieć dostęp do wszystkich bogactw naturalnych, które stanowią o przyszłości Ukrainy.

- Tak, żeby Ukraina stała się przystawką w interesach Stanów Zjednoczonych, Rosji czy Chin. Na to ukraińskie społeczeństwo się nie zgodzi. I wyraz tego widzimy w parlamencie Ukrainy - komentuje krymski politolog.

Co dalej z umową surowcową USA-Ukraina?

Formalnie umowa surowcowa musi być ratyfikowana przez parlament. Po czwartkowej awanturze projekt ustawy w tej sprawie przez najbliższe dwa tygodnie w ogóle nie będzie procedowany.

Według deputowanego Żelaźniaka w sprawie umowy "będą dalsze negocjacje i zmiany". "Jak to zwykle bywa w negocjacjach - od razu USA podniosły stawkę do nieba" - powiedział Żelaźniak.

Jak przypomina Useinow, Zełenski podpisał na razie tylko deklarację o zawarciu umowy.

- I teraz musi przekonywać polityków swojej partii Sługa Narodu, bardzo mocno "poturbowanej" przez wojnę, do jej zapisów. Nie jest to łatwe, tym bardziej że administracja Trumpa ciągle dorzuca nowe żądania. Stany Zjednoczone mogą licytować wysoko i podbijać stawkę, ale finalnie dostaną to, na co zgodzi się naród i ukraiński parlament. Diabeł tkwi w szczegółach - podkreśla politolog z Krymu.

Sylwester Ruszkiewicz, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Wypadek Katarzyny Stoparczyk. Biegli zbadają sprawę
Wypadek Katarzyny Stoparczyk. Biegli zbadają sprawę
Atak nożem na 77-latkę. Zatrzymana 15-latka
Atak nożem na 77-latkę. Zatrzymana 15-latka
Gęsta mgła i silny mróz. Prognoza pogody z alertami dla wielu regionów
Gęsta mgła i silny mróz. Prognoza pogody z alertami dla wielu regionów
Polska pęka na dwa bieguny. Wiosna na zachodzie kontra zima na wschodzie.
Polska pęka na dwa bieguny. Wiosna na zachodzie kontra zima na wschodzie.
Polska 2050 nie chce Szymona Hołowni. "Jest przegrany"
Polska 2050 nie chce Szymona Hołowni. "Jest przegrany"
Tragedia przy odśnieżaniu dachu marketu. 41-latek nie żyje
Tragedia przy odśnieżaniu dachu marketu. 41-latek nie żyje
Groźny wirus na Uniwersytecie Warszawskim. Władze rozesłały komunikat
Groźny wirus na Uniwersytecie Warszawskim. Władze rozesłały komunikat
W Republice przerwano konferencję Tuska. "Skończmy z tymi bredniami"
W Republice przerwano konferencję Tuska. "Skończmy z tymi bredniami"
Brutalne represje w Iranie. ISW: Mobilizacja nie do utrzymania
Brutalne represje w Iranie. ISW: Mobilizacja nie do utrzymania
Jun Suk Jeol idzie do więzienia. Były prezydent Korei Południowej skazany
Jun Suk Jeol idzie do więzienia. Były prezydent Korei Południowej skazany
Kolejny kraj wyśle żołnierzy do Grenlandii? "Powinniśmy rozważyć"
Kolejny kraj wyśle żołnierzy do Grenlandii? "Powinniśmy rozważyć"
Szef MSZ: polski ambasador wyruszy na Grenlandię w celu oceny sytuacji
Szef MSZ: polski ambasador wyruszy na Grenlandię w celu oceny sytuacji