Trwa ładowanie...
d2j1b5r
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Aleksander Łukaszenka: Białoruś nie stanie się częścią Rosji

Białoruś nigdy nie stanie się częścią Rosji, a rosyjskie władze nigdy nie podnosiły tej kwestii - oświadczył prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka w wywiadzie dla agencji Bloomberg, którego fragmenty opublikowało jego biuro prasowe. Dodał, że Władimir Putin "nie będzie dążyć do odrodzenia żadnego imperium".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Aleksander Łukaszenka
Aleksander Łukaszenka (AFP, Fot: Sergei Supinsky)
d2j1b5r

Według Łukaszenki w Rosji jest wielu polityków, którzy "myślą imperialnie i patrzą w taki sposób, że Białoruś powinna być jakimś północno-zachodnim krajem" w Federacji Rosyjskiej. - My udzielamy na to konkretnej odpowiedzi: nie będziemy północno-zachodnim krajem. Tak samo jak nigdy, w moim przekonaniu, nie będziemy mieć konfliktu z Rosją - oznajmił białoruski prezydent.

- I dziś kierownictwo Rosji nigdy nie podnosiło wprost kwestii, że Białoruś powinna znaleźć się w składzie Rosji. Były w przeszłości pewne aluzje, na co nastąpiła ostra reakcja z mojej strony. Byliśmy i jesteśmy suwerennym, niepodległym państwem i nim zostaniemy - oświadczył.

Łukaszenka zapewnił, że prezydent Rosji Władimir Putin nigdy proponował Białorusi, by została rosyjską "gubernią", a po raz ostatni temat niezależności Białorusi został poruszony rok po wyborach prezydenckich w Rosji.

d2j1b5r

- Spodobało mi się, jak powiedział, a było to jeszcze przed konfliktem w Ukrainie: "Nie jest nam potrzebne podporządkowywanie sobie, zajmowanie jakiegoś kraju, w tym Białorusi. To normalny, środkowoeuropejski kraj, rozwija się i jest z nami w przyjaznych stosunkach" - oświadczył Łukaszenka.

Jego zdaniem Rosja nie będzie walczyć przeciwko Białorusi, bo "nie ma powodów". Ostrzegł jednak, że gdyby ktokolwiek przyszedł do jego kraju z mieczem, "to od miecza zginie". - Będziemy walczyć z Europejczykami, Amerykanami, Rosjanami - z każdym, kto postawi sobie za cel podbicie tego kawałka ziemi, na którym powinni żyć Białorusini - zaznaczył.

Łukaszenka ocenił, że na Zachodzie panuje przekonanie, iż Putin chce odrodzić imperium, ale "on jest w istocie innym człowiekiem, nie będzie dążyć do odrodzenia żadnego imperium".

- Jednak jeśli ktoś za bardzo się zaweźmie i zacznie kiwać palcem w stronę Rosji, a może i wymachiwać pałką, to Rosja odpowie pałką. Dlatego z Rosją trzeba ostrożnie - dodał.

d2j1b5r

Nawiązując do propagowanej przez Rosję idei wprowadzenia wspólnej waluty w trzech krajach Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej - Rosji, Białorusi i Kazachstanie, nie wykluczył, że kiedyś powstanie taki problem. - Ale to nie jest kwestia dnia dzisiejszego - podkreślił.

- To ostatni możliwy akt w naszej unii. Ale przed Eurazjatycką Unią Gospodarczą stoi jeszcze tak dużo problemów i wyzwań, że nawet nie wiadomo, czy dotrwamy to tej wspólnej waluty - dodał.

Zaznaczył, że mieszanie się w sprawy wewnętrzne sąsiednich państw można zarzucić nie tylko Rosji, ale i USA czy UE, czego przykładem są Libia czy Irak. - Takie zachowanie jest charakterystyczne dla wszystkich dużych państw. Z jakiegoś powodu uważają one, że aby pozostać gigantycznym państwem i promować gdzieś swoje interesy, koniecznie trzeba wywierać na kimś presję - ocenił.

Łukaszenka w wywiadzie dla Bloomberga powiedział także, że Białorusini rozumieją, iż priorytetem jest dla nich pokój. - Co z tego, że będziemy trochę biedniejsi niż inni. Nie mamy tyle zasobów, żeby być bogaci. Ale będziemy żyć w pokojowym państwie, gdzie dzieci i starcy nie będą umierać od odłamków i kul - powiedział.

d2j1b5r

Podziel się opinią

Share

d2j1b5r

d2j1b5r
Więcej tematów