- Wiemy, że możemy jeszcze postać nawet 10 godzin, ale jesteśmy do tego przyzwyczajeni - mówi Paulina. Razem z innymi harcerzami przyszła przed 6.00 rano. - Uważam, że każdy Polak, który jest patriotą nie powinien tu przyjechać ze względów czysto politycznych, ale uczuciowych, bo to one wiążą go z narodem i przede wszystkim z historią - wyjaśnia. Paulina i jej znajomi żałują, że nie będą mogli zostać do jutra w Warszawie.
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
I tak powinnobyć!
Większość ludzi jedzie tam żeby sobie 'pooglądać'.. powinno się brać przykład z takich osób jak Paulina i jej znajomi, teraz nie liczy się to co w polityce tylko to co w sercach!