WAŻNE
TERAZ

Kolejne fałszywe zgłoszenie na numer 112. Dotyczyło domu prezydenta

Zwierzęcy kapitalizm

Psom wybieramy fryzjera, koty prowadzimy do psychologa, do serca przytulamy nawet jadowite skorpiony. Wszystko po to, by zaskarbić sobie uczucia, których nie dają nam ludzie - czytamy w "Newsweeku".

Wszystko w naturze ma uzasadnienie. Palec wskazujący, błękitne pióra i kukułcze gniazda. Jakie w takim razie siły ewolucji każą nam, Polakom, wydawać jedną trzecią budżetu służby zdrowia na psy, koty czy iguany? - zastanawiają się Marek Rabij i Przemysław Puch.

Wszystko, co w zindywidualizowanych, zatomizowanych społeczeństwach, gdzie porwane więzi międzyludzkie są już normą, nie wyjątkiem, może budować namiastkę prawdziwych związków i ciągłość z tradycją. Zwierzęta zaspokajają wiele ludzkich tęsknot. Przed uczonymi stoi teraz pytanie, jak to nas zmienia. Nas, ludzi, ale też zwierzęta?

Kto ma węża w kieszeni, nie będzie go mieć w terrarium. Porządne pomieszczenie do hodowli gada, z oświetleniem i elektroniczną regulacją temperatury oraz wilgotności, to wydatek rzędu dwóch tysięcy złotych. W tak komfortowych warunkach mieszkają nawet dość pospolite okazy, kupione w sklepie internetowym lubelskiej firmy Gekon. Jej właściciel Grzegorz Lipski codziennie pakuje do pudełek po kilka węży i śle w Polskę pocztą kurierską.

Źródło artykułu: Newsweek
Wybrane dla Ciebie