WAŻNE
TERAZ

Nie żyje Andrzej Olechowski. Miał 78 lat

Zosia walczy z wagarowiczami

W ostatnich latach w większości dolnośląskich powiatów z powodu wagarowania zrezygnowało ze szkół ponadgimnazjalnych lub zostało z nich wyrzuconych kilkuset uczniów. W Świdnicy było ich pięciuset. To jakby zamknąć wszędzie jedną szkołę.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

Problem z wagarowaniem rzeczywiście jest spory - przyznaje Janusz Wrzal z Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty we Wrocławiu. - Każda placówka próbuje sobie z nim radzić na swój sposób. Efekty tego są różne. Ale z pewnością będziemy namawiać dyrektorów do tego, by korzystali ze sprawdzonych pomysłów, a do takich należy ten z Żarowa.

To ZOSIA. Tak nazwano opracowany przez nauczycieli i urzędników Starostwa Powiatowego w Świdnicy program walki z wagarami. Od września pioniersko wdrożono go w Zespole Szkół w Żarowie. Efekty przerosły nasze oczekiwania - mówi Dorota Jasztal, dyrektor szkoły. - Od dwóch miesięcy mamy niemal stuprocentową frekwencję. Jeśli kogoś nie ma, to dlatego, że jest naprawdę chory, a i to są pojedyncze przypadki. Nie ma mowy o wagarach czy spóźnieniach na lekcje. Kosztuje to nas dużo pracy, ale najważniejsze, że uczniowie i ich rodzice zaakceptowali nowe zasady.

A te opierają się na kilku elementach: codzienne dziesięciominutowe spotkanie z wychowawcą, od którego zaczyna się dzień, koza po lekcjach za każde spóźnienie lub wagary. Do tego zatrudniona w szkole telefonistka, która o każdej nieobecności ucznia od razu informuje rodziców. Jest tutaj też czwórka pedagogów, którzy pomagają młodzieży rozwiązać każdy problem, a do tego są też i integracyjne wycieczki w nagrodę. Pewnie młodzieży nie do końca podoba się wprowadzony rygor, ale najważniejsze, że wszyscy na tym korzystają i jestem pewna, że za jakiś czas uczniowie przekonają się, że wyszło im to na dobre - dodaje pani dyrektor.

Wielu z nich już to dostrzega. Nawet mnie nie kusi, by pójść na wagary, bo zrozumiałam, że to się zwyczajnie nie opłaca - przyznaje Asia Bujak z drugiej klasy liceum zawodowego. - Jak mnie na lekcji nie ma albo się spóźnię, to muszę potem zostać po południu w kozie i to odpracować. Ciągle też czujemy na plecach oddech rodziców, którzy mają stały kontakt telefoniczny z nauczycielami. Stanisław Szelewa, dyrektor wydziału oświaty Starostwa Powiatowego w Świdnicy chce, by programem, który ma kosztować samorząd trzy miliony złotych, objęto w przyszłym roku kolejne szkoły. To dużo pieniędzy, ale one do nas wrócą, bo im więcej uczniów będzie się uczyć, tym większa będzie subwencja oświatowa - wyjaśnia dyrektor.

Według badań Ministerstwa Edukacji Narodowej niemal jedna trzecia uczniów szkół zawodowych systematycznie opuszcza zajęcia. Trochę lepiej sytuacja wygląda w technikach i liceach zawodowych - tu wskaźnik nie przekracza dwudziestu procent. Najczęstszą przyczyną absencji są wagary. W przypadku ZSZ było to aż 65% nieobecności.

Wybrane dla Ciebie
Nie żyje Andrzej Olechowski. Współzałożyciel PO miał 78 lat
Nie żyje Andrzej Olechowski. Współzałożyciel PO miał 78 lat
Meloni skomentowała relacje z USA po słowach Trumpa. "Bardzo solidne"
Meloni skomentowała relacje z USA po słowach Trumpa. "Bardzo solidne"
Zginął pod hałdą piachu. Cała wieś opłakuje nastolatka
Zginął pod hałdą piachu. Cała wieś opłakuje nastolatka
Portfel prezesa. Ile wynosi emerytura Jarosława Kaczyńskiego?
Portfel prezesa. Ile wynosi emerytura Jarosława Kaczyńskiego?
Trump zasnął w Białym Domu. Internet "zapłonął"
Trump zasnął w Białym Domu. Internet "zapłonął"
UE odblokuje środki Węgrom? Trwają rozmowy z partią TISZA
UE odblokuje środki Węgrom? Trwają rozmowy z partią TISZA
Śmierć Łukasza Litewki. Jest decyzja ws. sprawcy wypadku
Śmierć Łukasza Litewki. Jest decyzja ws. sprawcy wypadku
Wypadek na DW 956. Cztery osoby ranne
Wypadek na DW 956. Cztery osoby ranne
Jednogłośna decyzja śląskich radnych. Litewka uhonorowany
Jednogłośna decyzja śląskich radnych. Litewka uhonorowany
Nowa hipoteza po śmierci Litewki. Śledczy ją sprawdzają
Nowa hipoteza po śmierci Litewki. Śledczy ją sprawdzają
Pierwszy taki przypadek. Szczątki rosyjskiego drona spadły na dom w Rumunii
Pierwszy taki przypadek. Szczątki rosyjskiego drona spadły na dom w Rumunii
Tak sądzą Polacy. Stowarzyszenie Morawieckiego może zaszkodzić
Tak sądzą Polacy. Stowarzyszenie Morawieckiego może zaszkodzić