WP

Znów BMW. Dwóch zabitych w wypadku pod Tarnowem. Komentarz policjanta

Tragiczny wypadek w Porębie Radlnej w woj. małopolskim. BMW wypadło z jezdni i uderzyło w przydrożne drzewo. Dwie osoby zginęły na miejscu, a dwie są ranne. - To auto dla doświadczonych kierowców - mówi WP policjant.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Strażacy musieli rozcinać dach samochodu, żeby dostać się do poszkodowanych
Strażacy musieli rozcinać dach samochodu, żeby dostać się do poszkodowanych (KMP Tarnów)
WP

Wypadek wydarzył się w nocy z soboty na niedzielę na drodze wojewódzkiej nr 977. Samochód jechał od strony Tarnowa, a za kierownicą siedziała 30-latka.

- W pewnym momencie kobieta straciła panowanie nad autem na śliskiej jezdni. BMW odbiło się, a następnie dachem uderzyło w drzewo - relacjonuje w rozmowie z Wirtualną Polską asp. sztab. Paweł Klimek z tarnowskiej policji.

KMP Tarnów
Podziel się
WP

BMW zostało bardzo mocno zniszczone. Strażacy musieli rozcinać dach samochodu, żeby dostać się do poszkodowanych.

Okazało się, że dla dwóch mężczyzn - pasażerów auta - na pomoc jest za późno. 32- 34-latek zginęli na miejscu na skutek obrażeń wewnętrznych.

Google maps/screen
Podziel się

30-letnia kobieta oraz trzeci z mężczyzn, który był pasażerem, trafili do szpitala.

WP

Kierująca była trzeźwa - jej życiu nic nie zagraża. Po wyjściu ze szpitala zostanie przesłuchana.

KMP Tarnów
Podziel się

To kolejny wypadek z udziałem auta marki BMW w ostatnich dniach. W sobotę wieczorem na pasach w Toruniu zginęły matka z córką, a zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym usłyszał 20-latek, który w wigilijny wieczór w dolnośląskim Bolkowie wjechał BMW w sześcioosobową rodzinę.

Już po świętach pijany kierowca w takim aucie zepchnął inny samochód do rowu i uciekał przed policją.

WP
KMP Tarnów
Podziel się

Auto nie dla wszystkich

- Niestety, to topowa marka wśród młodych ludzi, bo BMW uchodzi za szybkie auto i ładnie wygląda. Tymczasem to samochód, które ma napęd na tył i trzeba mieć dużą wprawę, żeby nim jeździć, a szczególnie na śliskiej nawierzchni wyjść z poślizgu. Zachodzi tył, a jak ktoś nie wie, jak w takiej sytuacji się zachować - czyli hamuje - to niestety kończy się tragicznie - mówi oficer prasowy tarnowskiej policji.

- Duża moc i przełożenie na tylny most sprawiają, że nie jest to auto dla wszystkich. Potrzeba umiejętności i doświadczenia. Oczywiście nadmierna prędkość na śliskiej nawierzchni jest niebezpieczna w każdym przypadku - dodaje.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Lot BMW przed tunelem w Tatrach. Przestroga policji

WP
WP
WP