Chłopiec zmarł w szpitalu. Śledczy mają wyniki badań
Przyczyną zgonu 2-letniego chłopca z Tomaszowa Lubelskiego było zatrucie fosforowodorem - informuje WP zamojska prokuratura. Śledztwo w sprawie śmierci dziecka zostało jednak zawieszone, bo śledczy muszą uzyskać opinię ws. nowych okoliczności podnoszonych przez rodzinę.
Do tragedii doszło w listopadzie ub. roku w Tomaszowie Lubelskim. Pięć osób zamieszkujących dom trafiło do szpitali z objawami zatrucia. Cztery osoby dorosłe udało się uratować. 2-letni chłopiec niestety zmarł w szpitalu.
Początkowo sądzono, że doszło do zatrucia rodziny tlenkiem węgla, jednak policjanci szybko ustalili, że 74-letni mężczyzna dzień wcześniej w piwnicy domu rozłożył silny środek gryzoniobójczy.
Badanie przyczyn śmierci dziecka trwało tak długo, bo oprócz sekcji zwłok śledczy musieli zlecić dodatkowe badania toksykologiczne.
- Wyniki dodatkowych badań w zestawieniu z sekcją wskazują na to, iż przyczyną zgonu było zatrucie fosforowodorem - informuje WP prokurator Rafał Kawalec, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Morawiecki uderzył w rząd Tuska. Mocne słowa byłego premiera w Sejmie
To właśnie substancja, która jest składnikiem środków gryzoniobójczego, który został rozłożony w piwnicy domu i którego nawdychali się domownicy.
Śledztwo jednak się nie kończy, ale musiało zostać zawieszone.
- W związku z podnoszonymi w toku postępowania uwagami przez rodzinę, dotyczącymi prawidłowości procesu leczenia w szpitalu w Tomaszowie Lubelskim, prokuratura zdecydowała się zasięgnąć opinii zakładu medycyny sądowej w Łodzi, celem weryfikacji prawidłowości procesu zaopatrzenia medycznego, które miało miejsce przed zgonem małoletniego - mówi prokurator Kawalec.
Oczekiwanie na opinię może trwać nawet powyżej 8 miesięcy, a większość innych czynności dowodowych w sprawie wykonano, postępowanie zostało pod koniec czerwca zawieszone. Opinia może być gotowa nawet wiosną przyszłego roku.
Do tej pory nikt nie usłyszał zarzutów związanych ze śmiercią dziecka.
Jesienią ub. roku w Polsce doszło do kilku silnych zatruć oparami preparatów do zwalczania gryzoni i owadów. Środek, który prawdopodobnie spowodował zatrucia, nadal jest dostępny w sprzedaży. Żeby go nabyć, trzeba jednak w formularzu zakupu w internecie podać numer zaświadczenia z ukończenia szkolenia z jego używania.
Paweł Buczkowski, dziennikarz Wirtualnej Polski
Napisz do autora: pawel.buczkowski@grupawp.pl