WP

Zmarła 26-letnia kobieta, brutalnie bita i gwałcona przez oprawców z Łodzi

Zmarła 26-latka, której udało się uciec z łódzkiego mieszkania, gdzie była więziona przez trzech mężczyzn. Kobieta była bita i gwałcona.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zmarła 26-letnia kobieta, porwana, bita i gwałcona przez trzech oprawców w mieszkaniu w Łodzi
Zmarła 26-letnia kobieta, porwana, bita i gwałcona przez trzech oprawców w mieszkaniu w Łodzi (PAP/EPA)
WP

O śmierci kobiety informuje TVN24. Na początku sierpnia prokuratura poinformowała o koszmarze, który przez 10 dni rozgrywał się na jednym z łódzkich osiedli. Wszystko zaczęło się w lipcu, gdy kobieta poznała jednego ze swych oprawców w miejskim autobusie i umówiła się na imprezę. Tak znalazła się na pierwszym piętrze jednego z bloków mieszkalnych w Łodzi. - Kobieta została uwięziona. Była wielokrotnie gwałcona. Była też ofiarą przemocy - mówił Jacek Pakuła z łódzkiej prokuratury.

Ze względu na drastyczność ustaleń prokuratura nie informuje o szczegółach sprawy. Wiadomo jednak, ze kobieta przez 10 dni była bita i gwałcona przez trzech mężczyzn. Udało jej się uwolnić.

Kobieta od razu trafiła do szpitala. - Jej obrażenia miały bardzo poważny charakter. Przeszła kilka operacji - mówi prokurator.

WP

26-latka po trzech tygodniach spędzonych na szpitalnym oddziale zmarła w miniony weekend. Śledczy musza teraz sprawdzić, czy oprawcy 26-latki przyczynili się do jej zgonu. - Czekamy na wyniki sekcji zwłok i opinię biegłych w tym zakresie. Od pozyskanych w ten sposób informacji zależą dalsze kroki procesowe - mówi prok.Pakuła.

Policja zatrzymała podejrzanych w tej sprawie już 27 lipca, w dniu ucieczki kobiety. Zarzuty usłyszało dwóch 36-latków i 33-latek. - Są podejrzani o gwałt. Zarzucamy im kwalifikowany typ zbrodni, bo dokonali jej wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami - tłumaczy prokurator. Zatrzymani mieli stwierdzić w czasie przesłuchania, że odbywali stosunki seksualne z 26-latką. Ale - jak twierdzą - odbywało się to za jej zgodą. Dwóch podejrzanych zostało tymczasowo aresztowanych. Trzeci z zatrzymanych sprawców został wypuszczony do domu. Ma on stawiać się na komendzie policji oraz nie może opuszczać kraju. Dlaczego został potraktowany łagodniej? Na to pytanie prokurator Pakuła nie chce odpowiadać.

Podejrzanym grozi do 15 lat więzienia.

Źródła" TVN24, "Gazeta Wyborcza"

WP

Zobacz także: Leszek Pękalski. Gwałciciel, zabójca, nekrofil…

WP
WP