Zełenski gotowy na wybory. "Tylko jak w warunkach wojny przeprowadzić głosowanie?"

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył we wtorek, że Ukraina jest gotowa przeprowadzić wybory w kraju. Zwróci się do parlamentu o przygotowanie przepisów umożliwiających głosowanie podczas stanu wojennego. - Tylko jak w warunkach wojny, codziennego rosyjskiego ostrzału przeprowadzić takie głosowanie? Bez gwarancji bezpieczeństwa ze strony USA i Zachodu nie ma szans - mówi WP prof. Anatolij Romaniuk, politolog ze Lwowa.

ROME, ITALY - 2025/12/09: Ukrainian President Volodymyr Zelensky during the meeting at Palazzo Chigi. Italian Prime Minister Giorgia Meloni met with Ukrainian President Volodymyr Zelensky at Palazzo Chigi in Rome, for high-level talks focused on bilateral cooperation and the ongoing situation in Ukraine. (Photo by Marco Iacobucci/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że jest gotów na przeprowadzenie wyborów w kraju i jeśli Ukraina otrzyma gwarancje bezpieczeństwa od USA
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images
Sylwester Ruszkiewicz

We wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przebywał we Włoszech, gdzie spotkał się z papieżem Leonem XIV i premier Włoch Giorgią Meloni. Po wizycie we Włoszech Zełenski zaznaczył, że wybory w Ukrainie mogą się odbyć w ciągu 60–90 dni, jednak pod warunkiem otrzymania gwarancji bezpieczeństwa od partnerów z USA i Europy.

Jak dodał, decyzja o terminie wyborów zależy od zapewnienia ochrony obywatelom i instytucjom państwowym. Zełenski ogłosił swoją gotowość do przeprowadzenia wyborów pod warunkiem wsparcia amerykańskich i europejskich partnerów, tak aby proces wyborczy mógł odbyć się w bezpiecznych warunkach. Wskazał przy tym, że priorytetem jest utrzymanie stabilności politycznej kraju oraz ochrona demokratycznych procedur w wyjątkowo trudnym okresie.

- Dyskusja o wyborach prezydenckich w trakcie wojny toczy się w Ukrainie od kilku lat. Formalnie - 20 maja ubiegłego roku zakończyła się kadencja prezydencka Wołodymyra Zełenskiego. Zgodnie z ukraińską konstytucją, głowa państwa sprawuje urząd przez pięć lat i wykonuje swoje obowiązki do czasu objęcia go przez nowo wybranego następcę – mówi Wirtualnej Polsce prof. Anatolij Romaniuk, politolog ze Lwowa.

I jak przypomina, głosowanie nie odbyło się ze względu na obowiązujące przepisy i stan wojenny.

- Obecne przepisy wprost zabraniają organizowania wyborów prezydenckich, parlamentarnych, referendów czy zmian w konstytucji w czasie jego trwania. Przedłużają także kadencję głowy państwa do dnia zaprzysiężenia prezydenta wybranego po zakończeniu stanu wojennego – podkreśla ukraiński politolog.

Według rozmówcy Wirtualnej Polski, kluczowe byłoby prawne uzasadnienie rozpisania wyborów w kontekście trwającej wojny.

- Większość osób, które dyskutowały w Ukrainie o możliwości przeprowadzenia wyborów, zgodziło się z tym, że takie głosowanie w okresie wojny mają wiele zagrożeń. I jest ryzyko, że nie zostaną one przeprowadzone tak jak w warunkach pokoju. Dodatkowo obowiązuje cały czas konstytucyjny zakaz, co naraża na odpowiedzialność prawną prezydenta Zełenskiego – ocenia prof. Anatolij Romaniuk.

W podobnym tonie są analizy Ośrodka Studiów Wschodnich. Podkreślają, że przepisy dotyczące przedłużenia kadencji prezydenta w okresie stanu wojennego są jednoznaczne, w związku z czym zachowanie przez Zełenskiego władzy nie budzi wątpliwości co do zgodności z prawem.

"Organizowanie wyborów w obecnej sytuacji stanowiłoby jawne naruszenie przepisów ustawy o reżimie prawnym stanu wojennego. W Biurze prezydenta rozważano złożenie wniosku o zbadanie sprawy przez Sąd Konstytucyjny. Nie zdecydowano się jednak na takie posunięcie ze względów wizerunkowych – sugerowałoby ono bowiem, że samo otoczenie Zełenskiego ma w tej sprawie wątpliwości prawne" – czytamy na stronach OSW.

Zdaniem prof. Anatolija Romaniuka, kolejnym czynnikiem, który powoduje trudność w przeprowadzeniu wyborów, jest trwający konflikt.

- Decyzja o terminie wyborów zależy od zapewnienia ochrony obywatelom i instytucjom państwowym. Codziennie mamy ostrzały miast, alarmy w całej Ukrainie. Rosja celowo ostrzeliwuje infrastrukturę energetyczną. Mamy problemy z prądem. Będzie trudno w takich, wojennych realiach przeprowadzić sprawnie wybory prezydenckie - mówi nam ukraiński politolog.

I jak dodaje, Rosji zależałoby zapewne na takim "głosowaniu", jakie przeprowadził Putin w Donbasie w 2023 roku.

- Nie było tam żadnych obserwatorów. Z góry było założenie, że wynik ma być korzystny dla Moskwy – przypomina prof. Romaniuk.

- Mamy trwającą wojnę. Jak w takich warunkach zorganizować i umożliwić głosowanie żołnierzom na froncie czy ok. 5-6 mln obywatelom, którzy po wybuchu konfliktu wyjechali na Zachód? Kiedy będziemy mieli odpowiedź na te wszystkie pytania, to możemy próbować przeprowadzić takie wybory – ocenia politolog z Lwowa.

Jego zdaniem, propozycja wybory za gwarancje bezpieczeństwa, jest bardzo realistyczna.

- To nie jest przerzucenie odpowiedzialności. Ale powiedzenie przez Zełenskiego: jestem gotowy, ale Wy też musicie dać coś od siebie. Jeśli to mają być wybory demokratyczne, a nie autorytarne jak w Rosji, musicie Ukrainie zagwarantować bezpieczeństwo. Najłatwiej – tak jak to robią Stany Zjednoczone – przymuszać do podpisania umowy pokojowej, nie dając gwarancji bezpieczeństwa. W takim razie Ukraina będzie walczyć dalej – komentuje ekspert.

I znowu zacytujmy analizę Ośrodka Studiów Wschodnich.

"Przeprowadzenie wyborów byłoby niemożliwe z przyczyn praktycznych, ponieważ ich organizatorzy stanęliby przed koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa głosującym oraz komisjom wyborczym w warunkach ciągłych ataków lotniczych i bombardowań. Działania wojenne drastycznie ograniczają też swobodę agitacji i zgromadzeń. Ponadto w obliczu ciągłego przemieszczania się ludności (co najmniej 5 mln zarejestrowanych uchodźców wewnętrznych) stworzenie wiarygodnego spisu wyborców jest nierealne" - czytamy na stronach Ośrodka

Sylwester Ruszkiewicz, dziennikarz Wirtualnej Polski

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Dwa dodatkowe dni wolne. Tusk wskazał termin
Dwa dodatkowe dni wolne. Tusk wskazał termin
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Przeżył chwilę grozy. Naukowiec z USA znalazł się w środku tornada
Przeżył chwilę grozy. Naukowiec z USA znalazł się w środku tornada
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości