Zdają na prawo jazdy po kilkanaście razy
Zaledwie jedna piąta kandydatów na kierowców
zdaje za pierwszym razem egzaminy na prawo jazdy w Łodzi.
Wielu kandydatów ma po kilka poprawek, rekordziści nawet 14 - wylicza "Dziennik Łódzki".
30.03.2017 12:08
Zdający narzekają, że egzaminatorzy często oblewają ich za drobiazgi, a poprzeczka jest ustawiona tak wysoko, iż problemy ze zdaniem egzaminu mieliby nawet doświadczeni kierowcy.
Kilkoro dzieci znajomych niedawno zdawało na prawo jazdy i wszyscy oblali. Wymagania są takie, że sam pewnie miałbym kłopoty z zaliczeniem placu manewrowego - mówi łodzianin Przemysław Koc, kierowca z 17-letnim stażem.
Michał Drab, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi, twierdzi, że dla niektórych kandydatów na kierowców dużym problemem jest nie tyle jazda w mieście, co budowa samochodu. Egzaminowany musi wiedzieć, co kryje się pod maską. Szkoły jazdy nie uczą tego albo robią to pobieżnie - uważa Michał Drab.
Jednak w Sieradzu trzy czwarte tych, którzy muszą powtarzać egzamin, oblewa właśnie jazdę po mieście. Wymuszanie pierwszeństwa przejazdu i nie ustępowanie pierwszeństwa pieszym, przejeżdżanie ciągłej linii, lekceważenie sygnalizacji świetlnej to najczęstsze przewinienia - mówi Henryk Waluda, dyrektor sieradzkiego WORD. (PAP)