Trwa ładowanie...
d18pro6
Wybory prezydenckie 2020. Adam Bodnar o "festiwalu niekompetencji"

Wybory prezydenckie 2020. Adam Bodnar o "festiwalu niekompetencji"

Adam Bodnar był gościem Marka Kacprzaka i Mateusza Ratajczyka w programie specjalnym Wirtualnej Polski. Rzecznik Praw Obywatelskich był pytany o wybory prezydenckie 2020, które miały się odbyć 10 maja. - To jest bardzo przykry, smutny moment dla naszej demokracji, jeżeli w ogóle jeszcze możemy mówić, że to jest taka prawdziwa demokracja, bo po raz pierwszy od 1989 roku nie zorganizowano wyborów - tłumaczył Bodnar. Zdaniem RPO należy zadać sobie pytanie, kto odpowiada za organizację tych wyborów. Adam Bodnar ocenił, że doszło do "festiwalu niekompetencji". - Mogę się uśmiechać, mówić: "a nie mówiłem". Od połowy marca mówiłem, że należy przesunąć wybory i wprowadzić stan nadzwyczajny, ale to marne pocieszenie. To nie chodzi o to, kto miał rację, ale chodzi o Polskę - mówił Rzecznika Praw Obywatelskich w programie WP. Bodnar dodał, że "ta praca została spartaczona na poziomie czysto techniczno-prawniczym".

Jak pan się podobały wczorajsze wyRozwiń

Transkrypcja:

Jak pan się podobały wczorajsze wybory bez głosowania Ja myślę że to jest bardzo taki przykry smutny moment dla naszej demokracji jeżeli w ogóle jeszcze możemy mówić o tym że to jest taka prawdziwa demokracja ponieważ pierwszy od 89 roku nie zorganizowane wyborów i najważniejsza kwestia od której powinniśmy zacząć nie powinniśmy przechodzić do porządku dziennego to pytanie kto za to odpowie dlaczego tak się stało Dlaczego Polakom zafundowała No taki festiwal niekompetencji złej organizacji dezynwoltury prawnej a drugie pytanie do jest takie no dobrze to kiedy te wybory zostaną zorganizowane tak aby wypełniały kryteria zgodności z konstytucją także dla mnie jako rzecznika No to był moment ponieważ obywatelom oddano zwyczajny normalny demokratyczne prawo do wybrania prezydenta jako jeden z najważniejszych władz w kraju mogę oczywiście gdzieś tam się uśmiechać że A nie mówiłem bo od połowy marca starałem się mówić że wybory należy przesunąć i wprowadzić stan nadzwyczajny ale to jest takie trochę marne pocieszenie bo to nie chodzi o to kto miał rację tylko chodzi o to że chodzi o to jak nasz kraj wygląda jak funkcjonuje pani rzeczniku ale w takim razie jakby pan odpowiedział wszystkim tym którzy wczoraj komentowanie i mniej więcej tak jacy oni najpierw domagali się odsunięcia wyborów w maju a teraz narzekają że ich nie ma Nie można tak sprawy stawiać Ponieważ ci którzy domagali się przez mówili o tym że po prostu wybory nie mogłam zorganizowany po pierwsze w stanie epidemii a po drugie w sposób nieprzemyślany sposób który powodował by naruszeń wszelkich praw konstytucyjnych czyli zasady równości powszechności tajności głosowania w nie ona najzwyczajniej w świecie Nie dość że nie powinny się odbywać to jeszcze do tego to ta praca została więc bym powiedział tak spartaczona na takim poziomie czysto techniczne prawniczym jeżeli już nawet taka decyzja była podjęta to nie można wprowadzać zmiany tak Spójrzmy na ten słynny artykuł 102 kodeksu wyborczego który został przez jedną starcza antykryzysowych w zasadzie usunięty systemu prawa i Państwowa Komisja Wyborcza wyrzucona na burtę w całym tym procesie a teraz Czyli to nie ma wątpliwości kto ponosi za to winę ci którzy wymyślili przeprowadzanie wyborów w tym czasie ani nie wprowadzili stanu nadzwyczajnego czyli nie skorzystali z tej regulacji konstytucyjne która jest dostosowana do tego typu nadzwyczajnych sytuacji a nie prawda że na razie trwa debata o to czy mogą kandydaci którzy zebrali 100000 podpisów do tych wyborów które się nie odbyły startować w nowych wyborach bez zbierania tych podpisów a że pan że Potrzebni są nowi kandydaci czyli nowy proces wyborczy nowe zbieranie Czy można tutaj prawie sprawią że na tego sformułowania zapewnić prawa nabyte tym kandydatom oczywiście nowe wybory będą musiały się odbyć na nowych czyli to jest trochę tak jakbyś nie mieliśmy sytuacji zatrzymania zegarka i restartu wyścigu tak by było gdybyśmy wprowadzili stan nadzwyczajny tylko mamy sytuację zatrzymania wyścigu nowego wyścigu No ale powstaje pytanie No dobrze ale co zrobić z tym wielkim wysiłkiem ty milionami podpisu w tym tymi setkami tysięcy wolontariuszy którzy zbierali na wszystko ma pójść do kosza Uważam że byłoby dopuszczalne wprowadzenie regulacji ustawowej podkreślam ustawowej nie można tego zrobić na zasadzie domniemanej tylko jest konkretny musi mieć konkretny ustawowy który mówi coś takiego że podpisy które zostały zebrane na potrzeby kandydowania w wyborach 10 maja 2020 roku na przykład zachowują ważność w następnych prezydencki Jeżeli będzie taka norma ustawowa to ci dotychczasowi kandydaci będą mogli startować ale podkreślam Każdy nowy Kandydat który się pojawi też musi być zarejestrowany pod warunkiem że oczywiście zwierzę w tym przewidzianym terminie 100 000 pod Strusiem pojawiła pewna pewien kłopot ponieważ teraz to wybory będą odbywały się w sposób przyspieszony czyli 60 dni będzie na zorganizowanie całości od momentu zarządzania daty wyborów No to trzeba dać też tym nowym kandydatom pewną przestrzeń na zebraniu tych podpisów to nie może być tak że im się da No to teraz w 3 dni Macie zebrać 100000 podpisów Oni muszą mieć pewnie te 3 tygodnie co najmniej żeby nie oskarżył organizatorów wyborów o nierówne traktowanie w stosunku do tych których kandydatów którzy mieli handicap w postaci zebranych wcześniej podpis
d18pro6
d18pro6
Więcej tematów