Trwa ładowanie...
d1tlx7b
po

Wybory parlamentarne. PiS i PO będą rozliczać polityków z kampanii. "Kto nie podoła, sentymentów nie będzie"

Platforma Obywatelska zainspirowała się pomysłami Prawa i Sprawiedliwości. Jak dowiaduje się WP, kierownictwo największej partii opozycyjnej – podobnie jak w przypadku władz PiS – zamierza rozliczać swoich działaczy i parlamentarzystów z aktywności kampanijnej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Grzegorz Schetyna i Krzysztof Brejza
Grzegorz Schetyna i Krzysztof Brejza (East News, Fot: Jacek Domiński)
d1tlx7b

Parlamentarzyści PiS przed wyborami do Sejmu i Senatu mają wypełniać "książeczki obecności", z których będą rozliczani przez kierownictwo partii – ujawniliśmy w tym tygodniu w Wirtualnej Polsce. Posłowie i senatorowie mają dokumentować każde swoje spotkanie z wyborcami.

Taka decyzja ma jeszcze mocniej zmobilizować polityków do pracy w kampanii.

Tym tropem chce iść także Platforma. Jak słyszymy w partii, nie będzie zmiłuj – każdy poseł i senator ma być rozliczony z dokumentacji wyjazdów do okręgów wyborczych i spotkań z wyborcami.

d1tlx7b

Źródło WP: – Potem papiery z tych wyjazdów będą sprawdzane przez kierownictwo. Kto nie będzie zapier..., nie znajdzie się na listach.

CZYTAJ TEŻ: Wybory parlamentarne. "Karty obecności" mają zmobilizować parlamentarzystów PiS

PO East News
PO (East News, Fot: MARIUSZ GACZYNSKI)

Bez sentymentów

d1tlx7b

Podobną filozofią kieruje się PiS.

Dla Jarosława Kaczyńskiego – jak wiadomo – praca "w terenie" jest kluczowa.

Właściwie na każdym spotkaniu z parlamentarzystami PiS prezes powtarza, że bez tego można pomarzyć o wyborczych zwycięstwach.

– Mobilizacja to słowo klucz wszystkich naszych kampanii – tłumaczy rozmówca z PiS.

d1tlx7b

Potwierdza to, że politycy tego ugrupowania muszą się rozliczać z wyjazdów "w teren" i spotkań z wyborcami. – To ma być mobilizujące dla absolutnie każdego – słyszymy.

Szeregi mobilizuje również PO. W ramach akcji #POrozmawiajmy parlamentarzyści objeżdżają Polskę – zaczynają od swoich okręgów, a później będą się zmieniać z innymi politykami – słyszymy od źródeł w partii.

– Każdy na dowód swojej aktywności ma "pokazać papiery". Kto nie da rady, będą wobec niego wyciągane konsekwencje – zapewnia ważny polityk PO.

d1tlx7b

Zarząd Platformy ma te działania rozliczać. Bez sentymentów.

– Nie wystarczą selfie ze spotkań na Twitterze – przyznaje parlamentarzysta PO.

– Każdy robi listy spotkań i miejsc, w których był. Niektórzy podają nawet liczbę ludzi na spotkaniach, tematy, o które pytali wyborcy itd. – słyszymy.

W końcu, jak mawia sam Schetyna: "Spisane będą czyny i rozmowy".

d1tlx7b

CZYTAJ TEŻ: Sztab PO, czyli kto jest mózgiem, kto zderzakiem

Wakacje z posłami

O wakacjach PO może pomarzyć.

Podobnie jest w PiS. Szef sztabu wyborczego Joachim Brudziński zapewnia nas w Sejmie: – U nas wakacji w tym roku nie ma.

d1tlx7b

Jak podkreśla, nie oznacza to jednak, że politycy PiS "będą męczyć Polaków nadmierną aktywnością, która jest nieskuteczna".

– Wiemy, jak Polacy reagowali na "wygarniturowanych" i "wykrawaconych" polityków na promenadach czy plażach. Ci politycy zawracali Polakom głowy jakimiś mniej lub bardziej oderwanymi od rzeczywistości pomysłami – mówi Brudziński.

Szef sztabu PiS nawiązuje do polityków PO, którzy w ostatnich latach pojawiali się na polskich plażach, by robić kampanie. Polityków PiS-u na plażach ma nie być.

– Aktywność sztabu będzie ukierunkowana na prace merytoryczne, programowe, ale również nie odstąpimy od tego, co nam dało zwycięstwo w 2015 r., czyli bezpośrednich rozmów z Polakami – mówi Brudziński.

Jak przyznaje: – Nie zaciągamy hamulców. Nie konsumujemy zwycięstwa. Nasi europosłowie, zwłaszcza tzw. "dwustotysięczniki", czyli osoby, które miały powyżej 200 tys. głosów w wyborach do Parlamentu Europejskiego, będą bardzo aktywni.

Ich pracą w kampanii – jak dowiaduje się WP – kieruje Beata Szydło.

O tym, że europosłowie PiS mają aktywnie uczestniczyć w kampanii przed wyborami jesiennymi, informowaliśmy w WP już kilka tygodni temu.

Listy układa prezes

Ale nawet największe "gwiazdy" wśród europosłów PiS nie wyręczą wszystkich parlamentarzystów z Wiejskiej. Posłowie i senatorowie w najbliższych miesiącach mają jeździć po całej Polsce i wszystkie spotkania spisywać.

Mobilizacja jest tym wyższa, że każdy z pracujących dziś w Sejmie posłów czy senatorów znów chce znaleźć się na listach wyborczych. A te układa Jarosław Kaczyński.

– Listy będą bardzo silne – zapewnia Joachim Brudziński.

Znajdą się na nich najbardziej pracowici. Podobnie ma być w PO.

– Ruszamy z kampanią pełną parą. Chwila oddechu po wyborach 26 maja już za nami – mówi nam wpływowy polityk PiS.

Nasz rozmówca zdaje sobie sprawę, że to będzie najkrótsza i najbardziej intensywna kampania wyborcza od lat (wybory odbędą się najprawdopodobniej 13 października).

W piątek Zjednoczona Prawica organizuje duży kongres, na którym politycy PiS wraz z ekspertami będą dyskutować o nowych propozycjach programowych i podsumowywać swoje rządy.

Konwencję programową wkrótce zorganizuje także Platforma – 12 i 13 lipca.

Wcześniej – 4 lipca – ma zostać zaprezentowany kompleksowy plan dotyczący polityki zagranicznej. Prezentować będzie go sam Grzegorz Schetyna.

– Przyspieszyliśmy kalendarz. Nie ma na co czekać – przyznaje w rozmowie z WP polityk Platformy.

W Platformie Obywatelskiej ruszyła procedura wyboru kandydatów do Sejmu i Senatu. Do 15 lipca struktury partyjne PO mają czas na zgłaszanie Zarządowi Krajowemu propozycji obsady list wyborczych.

Michał Wróblewski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1tlx7b

Podziel się opinią

Share
d1tlx7b
d1tlx7b
Więcej tematów