WP

Wulgarne plakaty z groźbami, zniszczone elewacje. Atak na wegańskie restauracje w Gdańsku

"Zaj... was kur... lewackie"; "Nigdy dość faszyzmu i rasizmu w Trójmieście"; "Homo to dewiacja" - plakaty z takimi hasłami pojawiły się w nocy na drzwiach trzech wegańskich restauracji w Gdańsku. Właściciel jednej z nich przyznaje WP, że obawia się o swoje życie. Sprawą zajęła się policja.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Takie plakaty pojawiły się na drzwiach wegańskich restauracji.
Takie plakaty pojawiły się na drzwiach wegańskich restauracji. (Facebook.com)
WP

Do aktów wandalizmu doszło w nocy z piątku na sobotę. Zaatakowane zostały co najmniej trzy wegańskie restauracje w Gdańsku - Vegan Port, Avocado Vegan i Faloviec, o czym poinformowały na Facebooku.

- Dzisiaj rano pracownik przyszedł i zastał taki widok - wyznaje w rozmowie z WP Daniel Jaroć, właściciel ostatniej z wymienionych restauracji.

"Zaj... was kur... lewackie"

WP

Na drzwiach restauracji pojawiły się plakaty z napisem: "Zaj... was kur... lewackie" i "Nigdy dość faszyzmu i rasizmu w Trójmieście". Obok przyklejono naklejki z hasłami "Homo to dewiacja" czy też "White power". Nieznani dotąd sprawcy namalowali też czarnym sprayem symbole neonazistowskie. Pod plakatami widnieje podpis: "Pozdrawiają szturmowcy".

- Pracownik restauracji zadzwonił do mnie. Przejrzałem monitoring. Ta ich akcja trwała parę minut, tuż po 1 w nocy. Sprawę zgłosiliśmy policji. Otrzymali nagranie, złożyliśmy zeznania - wyznaje właściciel restauracji.

WP

Postępowanie policji

- Policjanci odebrali zgłoszenie dotyczące umieszczenia plakatów na dwóch restauracjach w dzielnicy Wrzeszcz i Przymorze - poinformował Wirtualną Polskę Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Funkcjonariusze z grupy dochodzeniowo-śledczej przyjęli zawiadomienie o przestępstwie oraz przeprowadzili oględziny. Sprawą zajęli się kryminalni, którzy sprawdzają monitoringi oraz przeprowadzają rozmowy z osobami mogącymi posiadać jakiekolwiek informacje dotyczące tego zdarzenia - dodaje Chrzanowski.

I informuje, że policjanci prowadzą postępowanie w kierunku art. 256 Kodeksu karnego, który dotyczy publicznego propagowania faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa i nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych. O sprawie została powiadomiona również prokuratura.

WP

"Zaatakują mnie i zabiją jak prezydenta?"

- Nie rozumiem utożsamiania wegan i wegetarian z lewicą. Do nas przychodzi naprawdę każdy - wierzący, ateiści, z poglądami od prawa do lewa. Nam najbardziej zależy na ochronie zwierząt i propagowaniu zdrowego stylu życia. Promujemy też szacunek do drugiego człowieka, może z tym to jakoś wiążą - ocenia Daniel Jaroć.

Wyznaje, że obawia się o swoje życie. - Jestem w pracy do późna, będzie szła jakaś banda i mnie zaatakują i zabiją, jak prezydenta? To jednak kierowanie w naszą stronę gróźb karalnych. Jakiś strach jest, nigdy nie wiadomo, co takiej osobie może przyjść do głowy - podsumowuje.

To nie pierwszy taki atak na wegańskie restauracje w Gdańsku. Rok temu, również w marcu, doszło do podobnych aktów wandalizmu.

Zobacz też:

WP

Zamachowiec usłyszał zarzuty. Nowe informacje z Nowej Zelandii

Białystok. Atak nożownika. Ciężko ranne 16-latka i jej matka

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP