Ciężko ranne kobiety przebywają w szpitalu. Według lekarzy, ich życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Do awantury doszło przed północą. Agresywny nastolatek po zranieniu matki i siostry wybiegł na ulicę z okrzykiem zabiłem swoją rodzinę. Policję i pogotowie wezwali zaniepokojeni sąsiedzi.
Chłopak przebywa obecnie w policyjnej izbie dziecka. Nie wyklucza się, że działał pod wpływem narkotyków. (ajg)