Trwa ładowanie...
d107h7f
Wilki pójdą na odstrzał? Jest jednoznaczna deklaracja
wilk

Wilki pójdą na odstrzał? Jest jednoznaczna deklaracja

Dr hab. Krzysztof Schmidt z Instytutu Biologii Ssaków PAN i Stefan Jakimiuk z Fundacji WWF Polska byli gośćmi Kingi Jurgi w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski. Eksperci byli pytani o apel szefa Polskiego Związku Łowieckiego, by wyjąć wilka częściowo spod ochrony i zacząć do niego strzelać. Jakimiuk z WWF Polska zwrócił uwagę na to, że Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska jednoznacznie zaznaczyła, że nie jest rozpatrywany wariant zmiany statusu ochronnego tego zwierzęcia. – Druga sprawa to działania na rzecz rozwiązywania konfliktów. Fundacja WWP współpracuje z Regionalnymi Dyrekcjami Ochrony Środowiska, kupujemy zestawy pastuchów i przekazujemy tam, gdzie pojawiają się problemy z wilkami – poinformował Jakimiuk. Z kolei dr Schmidt zaznaczył, że istotne jest, by nauczyć ludzi obcować z wilkami: by byli ostrożni i rozsądnie się zachowywali. – Ludzie w sposób nieroztropny nie zajmują się swoimi psami i w dużej mierze to one są atrakcyjne dla wilków, generują te problemy – podał przykład ekspert z PAN. – Tak naprawdę to człowiek, który dostarcza wilkom różnych podniet, sprowadza je do miejscowości – dodał gość WP.

Panie Stefanie, instytucja, którą Rozwiń

Transkrypcja:

Panie Stefanie, instytucja, którą pan reprezentuje od kilkunastu lat słynie między innymi z tego, że właśnie walczy o to, żeby przywrócić tego wilka do środowiska. A tym czasem w ostatnich dniach pojawił się taki apel szafa Polskiego Związku Łowieckiego, żeby wilków częściowo spod tej ochrony takie ścisłej wyjąć i zacząć do niego strzelać. Co pan na to? Dla mnie najważniejsze jest zachowanie instytucji, które odpowiadają za ochronę przyrody, za ochronę gatunków w Polsce, mianowicie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. I tutaj stanowisko Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, dyrektora tej instytucji było jednoznaczne. Usłyszeliśmy, że nie rozpatrywany jest wariant zmiany statusu ochronnego tego gatunku. To jest, wydaje mi się, rzecz najistotniejsza w tej sprawie. Czyli jakby jest deklaracja instytucji, która się zajmuje ochroną tego gatunku, że nie są planowane zmiany w ochronie, zmiana tego statusu - to jest jedna rzecz. A druga sprawa bardzo istotna to działania na rzecz rozwiązywania konfliktów tam, gdzie one występują. I tutaj nasza organizacja bierze w tym udział, współpracujemy, tak jak wspomniałam, z regionalnymi dyrekcjami ochrony środowiska, kupujemy pastuchów, przekazujemy tam, gdzie pojawiają się jakieś problemy z występowaniem wilka, jeśli są szkody powodowane przez wilki czy ataki na zwierzęta gospodarskie. Chodzi o to, żeby ludność miejscowa nie odczuwała dyskomfortu, nie była przeciwna zdecydowanie ochronie tego gatunku. Tak żeby społeczny klimat wokół tego zwierzęcia był na takim poziomie, który umożliwia jego ochronę. To są rzeczy najważniejsze. To jeszcze doktora Schmidta poproszę króciutko, dosłownie jednym zdaniem: jak ten opór społeczny, te obawy w takim razie w pierwszej kolejności powinniśmy próbować pokonać? Opór społeczny? Przepraszam, nie rozumiem. Co zrobić, żeby ludzie nie bali się wilków? Króciutko poprosiłabym na koniec. Nauczyć ich po prostu obcować z wilkami, nauczyć tego, żeby byli bardzo ostrożni, żeby rozsądnie się zachowywali. Tutaj jak państwo bardzo dobrze zilustrowali materiał, gdzie widać, że wilk chodzi po ulicach miejscowości razem z psami. To jest bardzo istotna sprawa, ponieważ ludzie w sposób nieroztropny nie opiekują się swoim inwentarzem, nazwijmy to, swoimi psami, które po prostu w dużej mierze przyciągają, są atrakcyjne dla wilków i w związku z tym to generuje problemy. Tak naprawdę to właściwie człowiek, który dostarcza wilkom różnego rodzaju podniet, sprowadza wilki do miejscowości. Tak że to myślę, że przede wszystkim w ten sposób na to powinniśmy zwrócić uwagę.
d107h7f
d107h7f
Więcej tematów