Wieża Eiffla zamknięta. Przez kieszonkowców
Wieża Eiffla jest dzisiaj od rana nieczynna. Strajkują jej pracownicy. Tym razem nie chodzi jednak o żądania płacowe, ani o kwestie warunków pracy. Obsługa tej atrakcji turystycznej Paryża ma serdecznie dość bezczynności władz w sprawie nękających turystów kieszonkowców.
22.05.2015 | aktual.: 22.05.2015 21:28
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Osoby obsługujące ruch turystyczny na legendarnej wieży, która na stałe zrosła się z pejzażem Paryża stając się jego symbolem mają dosyć bezkarności drobnych złodziejaszków. Nie pomagają żadne monity do policji, wzmocnione kontrole. Nawet widok uzbrojonych po zęby, w tym w broń maszynową, patroli wojskowych rozlokowanych tutaj w ramach akcji mającej zapobiec ewentualnej próbie zamachu terrorystycznego nie jest w stanie zapobiec pladze kieszonkowców.
Wystarczy stanąć pod Wieżą, zadrzeć głowę w podziwie dla jej rozmachu i konstrukcji i już traci się portfel.
Nie pomagają wielojęzyczne ostrzeżenia. Złodziejom jest o tyle łatwiej tutaj działać, że w okolicach tej najpopularniejszej atrakcji Paryża zawsze kłębią się tłumy turystów. Co więcej kieszonkowcy nie poprzestają na cichym uprawianiu swojego procederu. Dochodzi także do aktów przemocy i innych form agresji.
Dyrekcja przedsiębiorstwa obsługującego Wieżę Eiffla ubolewa, że w wyniku strajku cierpią rozczarowani tym turyści. Cierpią też dochody firmy. Jedynie kieszonkowcy nie narzekają - sieją spustoszenie w torbach i kieszeniach turystów, którzy mimo strajku postanowili obejrzeć największą atrakcję turystyczną Paryża z bliska.