Wiceprezes PiS oburzony. Padło niewygodne pytanie

Podczas spotkania wiceprezesa PiS Mariusza Kamińskiego z wyborcami w Białobrzegach (woj. mazowieckie), wśród mieszkańców pojawił się były szef CBA Paweł Wojtunik. Wystarczyło jedno pytanie do ministra, aby wywołać prawdziwą burzę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Na koniec z spotkania ust zdenerwowanego ministra padły mocne słowa
Na koniec z spotkania ust zdenerwowanego ministra padły mocne słowa (PAP, Fot: Rafał Guz)
WP

Jak mówił w TVN24 pochodzący z Białobrzegów Wojtunik usłyszał o wydarzeniu jak tłumaczył "podczas niedzielnego spaceru z żoną wybrałem się na spotkanie z Kamińskim z czystej ciekawości".

WP

Pomiędzy dwoma byłymi szefami CBA doszło do ciekawej sytuacji. Zaczęło się od pytania Wojtunika to, co Kamiński zrobił z nagrodą, którą otrzymał od premier Beaty Szydło. Kamiński zaczął od słów: "znamy się dosyć dobrze i wiem, co pan robił, jak pan walczył z korupcją w naszym kraju".

- To pan łaskawy panie, który żyje z pieniędzy brukselskich - mówił - Pan pewnie tu przyjechał z ekipą TVN-u, bo wiem, że jest polowanie na każde moje zdanie. Ja chcę państwu, nie panu Wojtunikowi, opowiedzieć pewną historię na temat bezinteresowności i tego, jak trzeba podchodzić do pieniędzy publicznych - kontynuował Kamiński.

Dalej minister ds. specsłużb wskazał, że po tym, jak został wyrzucony z funkcji szefa CBA, uznał, że "jego misja została zakończona". To dlatego nie spodziewał się, że będzie otrzymywał wynagrodzenia. Później Kamiński stwierdził, że dowiedział się z mediów, że Wojtunik wyrzucił go z CBA i "wysłał mu 130 tys. zł".

WP

- Gdy otrzymałem 130 tys. zł, odesłałem wszystko na Caritas, wtedy była powódź, gdy państwo PO nie było w stanie pomóc ludziom. A od tej kwoty zapłaciłem kilkanaście tysięcy złotych należnego państwu podatku. Pan nie ma prawa pouczać mnie, co to są pieniądze publiczne - mówił Kamiński.

Na koniec z ust zdenerwowanego ministra padły mocne słowa w kierunku Wojtunika. - Pan ma czelność patrzeć mi w oczy? Kiedy pan wysyłał zawiadomienia do prokuratury na mnie i funkcjonariuszy za to, że ścigaliśmy ukryty majątek prezydenta Kwaśniewskiego? - pytał. - Wracaj pan do Brukseli, tam są pieniądze dla pana! A jak pan pełnił swoją funkcję jako szef CBA, widać było, gdy pan był na komisji ds. Amber Gold, gdy pan nic nie wiedział i nic nie pamiętał! - krzyczał.

Pod postem na Twitterze z nagraniem ze spotkania zaroiło się od komentarzy. W większości internauci chwalą wystąpienie wiceprezesa PiS Mariusza Kamińskiego. "Mario twardy zawodnik. Szkoda, że nie ma takich wielu. Tacy ludzie są ostoją Państwa", "Dla mnie kozak! Przykład do naśladowania dla wszystkich polskich urzędników!", czy "Brawo dla min Kamińskiego".

WP
WP

Paweł Wojtunik w TVN24 skomentował wywód Kamińskiego. - To nie była to odpowiedź, tylko wiadro pomyj - zanzacza. - Generalnie sprowadzało się do tego, że jestem niegodny, żeby w ogóle na ten temat mówić, że nie mam prawa zadawać pytań - relacjonuje Wojtunik.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: Twitter / gazeta.pl / TVN24

Polub WP Wiadomości
WP
WP