Waszyngton coraz bliżej Moskwy. Dojdzie do porozumienia w sprawie Syrii?

• Od kilku tygodni następuje intensyfikacja kontaktów między USA a Rosją
• Amerykanie zbliżają się do stanowiska Rosji w sprawie rozwiązania politycznego w Syrii
• Zdaniem ekspertów, może to nie wystarczyć do zakończenia wojny
• Zbliżenie prawdopodobnie będzie oznaczać ciche przyzwolenie dla rosyjskiej polityki w Donbasie

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP | Jewel Samad
Oskar Górzyński

Sceny osamotnionego i odizolowanego od światowych liderów Władimira Putina sprzed zaledwie kilku miesięcy dziś wydają się zamierzchłą historią. Od czasu interwencji w Syrii, rosyjski prezydent nie tylko przełamał swoją izolację, ale stał się głównym graczem na scenie międzynarodowej, czego najlepszym przykładem jest zaskakująca częstotliwość kontaktów liderów Rosji i USA. O ile jeszcze do niedawna kontakty Obamy i Putina ograniczały się zaledwie do rzadkich rozmów telefonicznych, to teraz obaj przywódcy nie tracą ani jednej szansy by porozmawiać twarzą w twarz przy okazji międzynarodowych szczytów i konferencji. Równie częste kontakty z Moskwą utrzymuje też Sekretarz Stanu USA John Kerry. Jego ostatnia, wtorkowa wizyta w Moskwie pokazuje, że rozmowy te nie są bez skutku. W ciągu ostatnich kilku miesięcy stanowisko amerykańskiej administracji na temat wojny w Syrii i strategii walki z Państwem Islamskim znacząco ewoluowało, stopniowo zbliżając się do pozycji Kremla.

Chodzi przede wszystkim o główną oś sporu, czyli przyszłość autorytarnego prezydenta Syrii i sojusznika Moskwy Baszara al-Asada. Z wyjściowej pozycji "Asad musi odejść", stanowisko Waszyngtonu zmieniło się na "Asad musi odejść, ale nie od razu". We wtorek Kerry jednoznacznie stwierdził natomiast, że USA i ich partnerzy nie będą starały się o "zmianę reżimu" - w efekcie jeszcze bardziej zbliżając się do sztywnego stanowiska Rosji. W piątek zaś reprezentanci obu państw mają się spotkać raz jeszcze, by znów rozmawiać o Syrii.

- Wszystko wskazuje na to, że w relacjach USA-FR następuje jakieś przesilenie. Może jeszcze nie obustronny reset, ale na pewno obie strony widzą potrzebę konsultacji i uzgodnień w wielu sprawach i regionach. Jeśli chodzi o kontekst syryjski, zapowiedziana zmiana strategii USA wobec reżimu al-Asada to element o charakterze iście rewolucyjnym. To odwrócenie dotychczasowej polityki USA o 180 stopni, krok który potencjalnie daje szanse na podjęcie autentycznych wysiłków na rzecz uregulowania konfliktu w Syrii - mówi WP Tomasz Otłowski, specjalista ds. bezpieczeństwa międzynarodowego. - Obecnie ważne jest przekonanie do tej strategii syryjskiej opozycji i jej muzułmańskich mocodawców (głównie Turcji i Arabii Saudyjskiej). A to może być bardzo trudne.

Skąd tak dramatyczna zmiana? Zdaniem Tobiasa Borcka, wykładowcy Uniwerstytetu Exeter i eksperta ds. Bliskiego Wschodu, to wynik coraz większej desperacji Waszyngtonu, aby "rozwiązać" konflikt w Syrii na poziomie geopolitycznym.

- Asad jest tu kluczem. USA wiedzą, że opozycja - a przynajmniej jej część - nie przestanie walczyć dopóki Asad nie ustąpi. Wiedzą też, że jedynym państwem zdolnym do jego usunięcia jest Rosja. Myślę więc, że w tych rozmowach chodzi o znalezienie tego, na ile w tej kwestii może ustąpić Rosja. Bo tak naprawdę Rosji nie chodzi przecież o samą osobę prezydenta, ale o zachowanie wpływów na powojenną Syrię - tłumaczy Borck. Jak dodaje, Waszyngton uważa, że Rosja mogłaby spełniać ważną rolę w walce przeciwko ISIS - czego obecnie nie robi, koncentrując się raczej na działaniach przeciwko opozycji. - Obama jest zdania, że Rosja nie pomaga w tej walce, a nawet potencjalnie może pogarszać sprawę. Ale wie też, że Rosjanie mogą być też bardzo wartościowi, jeśli tylko skoncentrowaliby się na bombardowaniu "właściwych" bojowników - mówi ekspert.

Czy jednak rosyjsko-amerykańskie porozumienie może wystarczyć do zakończenia trwającej od czterech lat wojny? Zdaniem ekspertów, to bardzo wątpliwe. Wszystko ze względu na postawę pozostałych uczestników konfliktu - zarówno zewnętrznych mocarstw regionalnych, jak i grup opozycji - które wciąż wykazują dużą ochotę do kontynuowania walki o swoje interesy.

- Mimo ostatniego porozumienia w Rijadzie, tak naprawdę w szeregach walczących po stronie opozycji w Syrii nie ma jedności. Nawet jeśli popierani przez Zachód bojownicy złożyliby broń, to przejęliby ją po prostu dżihadyści, którzy nie przestaną walczyć, dopóki nie zostaną pokonani - mówi Borck.

Zdaniem analityków, doprowadzając do porozumienia z Rosją w Syrii, Zachód nie będzie mógł uniknąć choćby częściowych koncesji wobec Rosji także i w innych częściach świata. - Jeśli to Waszyngton inicjuje to zbliżenie z Rosją, to nie jest to dobry sygnał dla nas jako sojuszników USA, bo oznaczać to może słabość Ameryki, brak umiejętności kreowania i egzekwowania strategii i polityki wobec problemów międzynarodowych będących równolegle głównymi punktami styczności z interesami Rosji - zwraca uwagę Otłowski - Ważne jest więc obserwowanie działań USA pod kątem czy nie mamy do czynienia z układaniem się z Moskwą ponad głowami sojuszników, zwłaszcza z Europy Środkowo-Wschodniej. Czy nie jest tak, że w imię wojny z Państwem Islamskim Waszyngton poświęci przyszłość Ukrainy. Obama miał już wcześniej takie wpadki, więc wszystko jest możliwe - dodaje. - Na poziomie geopolitycznym, sprawy Syrii i Ukrainy są ze sobą z pewnością powiązane. To, jak wiele Rosja zdoła wytargować jest kwestią otwartą, ale nie ma wątpliwości,
że stanowisko Zachodu stopniowo łagodnieje - uważa Borck. - Do otwartej akceptacji dla obecnego status quo na Ukrainie zapewne nie dojdzie, ale nie widzę możliwości, by ewentualne porozumienie w sprawie Syrii nie miało przełożenia na sprawę Ukrainy - podsumowuje.

Zobacz również: W piątek rozmowy USA-Rosja
Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Trump grozi i ujawnia, alert powietrzny w Ukrainie [SKRÓT PORANKA
Trump grozi i ujawnia, alert powietrzny w Ukrainie [SKRÓT PORANKA
Trump szydzi z Grenlandii i NATO. Opublikował dwie grafiki
Trump szydzi z Grenlandii i NATO. Opublikował dwie grafiki
Działania rządu ws. Ziobry. Polacy zabrali głos w sondażu
Działania rządu ws. Ziobry. Polacy zabrali głos w sondażu
Europa obawia się szantażu Trumpa. Waszyngton może zagrać gazem
Europa obawia się szantażu Trumpa. Waszyngton może zagrać gazem
Dwa ciosy nożem w różnych częściach miasta. "Samochody będą zatrzymywane"
Dwa ciosy nożem w różnych częściach miasta. "Samochody będą zatrzymywane"
"Akt wielkiej głupoty". Trump obraża Wielką Brytanię i znów żąda Grenlandii
"Akt wielkiej głupoty". Trump obraża Wielką Brytanię i znów żąda Grenlandii
Oburzenie we Francji po słowach Trumpa. "Narzędzie szantażu"
Oburzenie we Francji po słowach Trumpa. "Narzędzie szantażu"
Jedno zdanie wystarczyło. Sikorski skomentował zaproszenie dla Putina
Jedno zdanie wystarczyło. Sikorski skomentował zaproszenie dla Putina
"Sprawa jest ważna". Prezydent czeka na opinię rządu ws. Rady Pokoju
"Sprawa jest ważna". Prezydent czeka na opinię rządu ws. Rady Pokoju
Trump opublikował SMS-a od Macrona. Dotyczy Grenlandii
Trump opublikował SMS-a od Macrona. Dotyczy Grenlandii
Tragedia na torach w Warszawie. Poważne utrudnienia dla pasażerów
Tragedia na torach w Warszawie. Poważne utrudnienia dla pasażerów
Napięcia na linii NATO-USA. Ograniczono przepływ informacji
Napięcia na linii NATO-USA. Ograniczono przepływ informacji