Trwa ładowanie...
d4fnezg
USA. Joe Biden prezydentem. Witold Waszczykowski: może się zmienić klimat spotkań

USA. Joe Biden prezydentem. Witold Waszczykowski: może się zmienić klimat spotkań

Witold Waszczykowski odpowiedział na pytanie, co się zmieni w relacjach Polski z USA po tym, jak prezydentem USA został Joe Biden. Polityk uważa, że może być inny klimat podczas spotkań. Przypomina, że Demokratą był również Barack Obama, który odwiedził nasz kraj. Waszczykowski dodaje, że wówczas Biden był wiceprezydentem i miał wpływ na decyzje, które podejmował Obama. Europoseł PiS twierdzi, że jeśli Biden odwiedzi Europę lub dojdzie do spotkania z Andrzejem Dudą, to będzie dobrze przygotowany tym, co się dzieje m.in. u nas w kraju. Waszczykowski ma nadzieję, że po sytuacji z Donaldem Trumpem kończy się okres rozchybotania, a rozpoczyna proces jednoczenia spójnej polityki. Były szef MSZ podkreślił, że USA są niezwykle ważnym państwem, a jego osłabienie Stanów Zjednoczonych wpływa na cały świat.

Może się jakoś na chwilę na początRozwiń

Transkrypcja:

Może się jakoś na chwilę na początku zmienić klimat spotkań. No ale co to znaczy, że zmieni się klimat spotkań? To znaczy, że będzie trochę uszczypliwości? Trochę takich złych spojrzeń? Może, może. Przecież przeżyliśmy już Demokratów za czasów prezydenta Obamy, który odwiedzał nas latem 2016 roku w czasie szczytu NATO-wskiego. Tam pozwolił sobie na jakąś kąśliwą uwagę, ale decyzję szczytu NATO-wskiego zostały poparte przez Amerykanów, co więcej przecież Obama sam zdecydował wtedy o... Ale to panie pośle, nie ma pan... Sekundę, sekundę. Wtedy już przecież Obama demokratyczny prezydent z tej samej partii zdecydował się do odmrożenia budowy tarczy antyrakietowej i sam zdecydował o wysłaniu do Polski tej wielkiej Brygady Pancernej, do Polski na flankę wschodnią. Także no Biden był wtedy wiceprezydentem i też uczestniczył w tych decyzjach, więc no proszę nie szukać dziury w całym... Nie, panie pośle, ja nie szukam dziury w całym, tylko zastanawiam, czy nie obawia się pan tego, że przyleci na przykład Joe Biden do Europy i będzie mówił: no w tej Europie z demokracją to różnie bywa, macie bardzo dobre przykłady, ale macie też gorsze przykłady. I będzie tak siłą rzeczy pokazywał właśnie na Polskę i na rząd Zjednoczonej Prawicy. Może i tak być, natomiast jeśli się panowie spotkają prezydenci, bo jak do tej pory zakładam, że Biden to co mówił, bo też tam z jakąś krytyką wystąpił w czasie kampanii wyborczej o Polsce, to miał jakąś może jednostronną relację. Jeśli będzie teraz już jako prezydent przygotowywał się do wizyty w Europie, a być może do wizyty w Polsce albo do przyjęcia naszego prezydenta w Stanach, będzie przygotowany już dokładnie przez ambasadę amerykańską, przez naszą ambasadę polską w Waszyngtonie. Będzie miał relacje o tym, co się dzieje w Polsce ze wszystkich stron. Ale rozumiem, że nie ma wątpliwości - Joe Biden jest prezydentem Stanów Zjednoczonych, koniec, kropka. Tak i bardzo się cieszę. Dzisiaj też w jakimś programie mówiłem, że mam nadzieję, że ten okres takiego rozchybotania zaczyna się kończyć, zaczyna się proces jakiegoś jednoczenia, spójnej polityki, dlatego że to jest niezwykle ważne państwo i osłabienie tego państwa ze względu na jakiś konflikt wewnętrzny rzutuje przecież na cały świat.
d4fnezg
d4fnezg
Więcej tematów