Trwa ładowanie...
d3zkfk8
Upolityczniona policja? Szef związków o tzw. ustawie dezubekizacyjnej

Upolityczniona policja? Szef związków o tzw. ustawie dezubekizacyjnej

Policja po kontrowersyjnych interwencjach podczas manifestacji oskarżana jest o wspieranie polityki obecnych władz. O to, czy kłopoty wizerunkowe formacji mogą wpłynąć na chętnych do włożenia policyjnego munduru, w programie Newsroom WP pytany był Rafał Jankowski, przewodniczący NSZZ Policjantów. - Ta służba to jest ciężki kawałek chleba. Niemal zawsze mieliśmy kłopoty z naborem - stwierdził gość Agnieszki Kopacz, przyznając, że ostatnie wydarzenie mogą mieć wpływ na decyzję o wstąpieniu do policji nowych funkcjonariuszy. - Ludzie słyszą te komentarze - dodał. Szef policyjnych związków, odnosząc się do zapowiedzi rozliczeń policjantów za działanie na demonstracjach, przypomniał, że grupa funkcjonariuszy wcześniej już straciła część emerytur. - Bo objęła ich jakaś ustawa - tzw. dezubekizacyjna, która tak naprawdę nie ma z tym nic wspólnego. To byli ludzie, którzy też służyli po 1990 r. - mówił Jankowski.

Wspomniał pan o tym odium upolitycRozwiń

Transkrypcja:

Wspomniał pan o tym odium upolitycznienia policji, która ciąży nad nią. Pytanie czy to właśnie odium sprawia, że obywatele, Polacy coraz mniej chętnie chcą właśnie do policji się zgłaszać? Mówi pani o kandydatach do służby w policji? Dokładnie tak. Ta służba jest i zawsze była, to naprawdę nie jest łatwy kawałek chleba, wbrew temu co czasami można przeczytać w prasie. Zawsze mieliśmy kłopoty, poza krótkim momentem, z naborem. Myślę, że jednak też ludzie widzą i słyszą te komentarze, że będziemy rozliczać policjantów, zabraliśmy już jednej grupie policjantów część emerytur, tym którzy, przeszli na emerytury, bo objęła ich jakaś ustawa tak zwana dezubekizacyjna, która z tym nie ma nic wspólnego tak naprawdę. To byli ludzie, którzy też służyli po '90 roku do jeszcze paru lat wstecz i zabrano im część świadczeń emerytalnych. Teraz za, nie wiem, obstawianie demonstracji słyszałem z ust kilku posłów: "tak, będziemy tych policjantów rozliczać". Ja jednak myślę, że ma to wpływ też, choć pewno nie jest to jakiś najważniejszy element. Najważniejszy element to jest to, że ludzie zdają sobie sprawę jednak, że policjant służy całą dobę, świątek, piątek, niedziela, święta - no to są dni, których policjanci nie spędzają z rodziną i to jest trudna służba. W listopadzie 2020 roku w policji było 7177 wakatów, na koniec roku nieco ponad 5400 wakatów. Czy przybycie tych kolejnych nowych osób do policji mogło się wiązać z tym, że coraz więcej osób szuka pracy i ucieka właśnie do policji? Czy później po ustaniu epidemii i tego kryzysu, w którym się znaleźliśmy, problem z naborami znowu się pojawi? Trudno mi powiedzieć, to pytanie do policyjnych kadrowców. Faktycznie jest dosyć długa kolejka w tej chwili nowych chętnych. Chciałbym, żeby ta kolejka była jeszcze dłuższa, bo uważam, że do policji powinniśmy przyjmować najlepszych, ludzi, co do których nikt nie ma wątpliwości. Nie chciałbym myśleć nawet, że w tej kolejce stoją ci, którzy w związku z tym, że gdzie indziej nie znaleźli roboty, no to pójdę do policji. Do policji powinni trafiać ci, którzy chcą służyć w policji, którzy do tej policji coś wniosą i będą od siebie dawać. Więc trudno mi powiedzieć, jaki jest powód. Faktem jest, że COVID spowodował też to, że - bo może tych policjantów już by było w tej chwili więcej na ulicach - są kłopoty z przeszkoleniem jednak. Szkoły policji są zamkniętymi placówkami, gdzie jest duża grupa ludzi, więc nie można przeszkalać ludzi, tak jak to było przed pandemią.
d3zkfk8
d3zkfk8
Więcej tematów