Ukraiński sukces w starciu z Rosją. Bilans zysk-strata korzystniejszy dla Kijowa
Po raz pierwszy od zakończenia ukraińskiej letniej kontrofensywy w 2023 r. miesięczny bilans walk okazał się korzystniejszy dla Kijowa. W lutym Ukraińcy odzyskali więcej terytorium, niż zdołały zdobyć wojska rosyjskie.
Sukces Kijowa nie oznacza przełomu operacyjnego ani powrotu do manewrowej wojny z pierwszych dwóch lat konfliktu, kiedy Ukraińcy odzyskali większość utraconego terytorium. Wciąż mamy do czynienia z wojną pozycyjną, w której linia frontu przesuwa się maksymalnie o kilka kilometrów, a najczęściej o kilkaset metrów. Jednak zmiana bilansu ucieszyła obrońców.
W lutym Rosjanie zajęli ok. 126 km kw. terytorium Ukrainy (obszar ok. jednej czwartej powierzchni Warszawy), podczas gdy w styczniu było to ponad 240 km kw. (w przybliżeniu tyle, ile wynosi powierzchnia Gdańska). W tym samym czasie Ukraińcy odzyskali do 180 km kw. terenu, głównie na południowym odcinku frontu. W styczniu było to ok. 140 km kw.
NATO zostanie zaangażowane w konflikt? Ekspert o postawie Trumpa
Najbardziej aktywny pozostaje rejon styku obwodów zaporoskiego i dniepropetrowskiego. To tam ukraińska armia od kilku tygodni prowadzi serię lokalnych uderzeń, które stopniowo spychają rosyjskie jednostki z przygotowanych wcześniej pozycji. Największe postępy osiągnęły 95. Samodzielna Brygada Desantowo-Szturmowa oraz 425. pułk szturmowy. Ich oddziały przełamały rosyjską obronę w rejonie Werbowe i kontynuują natarcie w kierunku południowym. Rosjanie bronią się obecnie na linii Jehoriwka-Nowomykołajiwka-Berezowe-Ternowe, próbując ustabilizować front.
Równocześnie rosyjskie dowództwo w ostatnich tygodniach wyraźnie ograniczyło skalę działań ofensywnych. Zamiast próbować dalszego poszerzania zdobyczy w Donbasie, większą część wysiłku skupiono na przegrupowaniu i wzmacnianiu obrony na południu. Zaporoże pozostaje bowiem dla Moskwy obszarem szczególnie wrażliwym. Ewentualne przełamanie w tym regionie mogłoby zagrozić rosyjskim liniom komunikacyjnym prowadzącym na Krym.
Bilans czterech lat wojny
Jeżeli spojrzeć na przebieg wojny od lutego 2022 r., widać wyraźne fazy, kiedy inicjatywa przechodziła z rąk do rąk. W pierwszych tygodniach po rozpoczęciu inwazji rosyjskie wojska zajęły ogromny obszar Ukrainy - w szczytowym momencie kontrolowały około 27 proc. jej terytorium. Jednak już wiosną 2022 r. rozpoczął się proces stopniowego odzyskiwania ziem przez Ukrainę.
Jesienią 2022 r. ukraińskie kontrofensywy w obwodach charkowskim i chersońskim przyniosły największe sukcesy w całej wojnie. W ciągu kilku miesięcy Kijów odzyskał wówczas ponad 30 tys. km kw. terytorium (ok. jedna dziesiąta powierzchni Polski), w tym niemal cały obwód charkowski oraz prawobrzeżną część obwodu chersońskiego z Chersoniem.
Rok 2023 przyniósł kolejną próbę przełamania frontu, tym razem na południu. Letnia kontrofensywa skoncentrowana w obwodzie zaporoskim pozwoliła Ukrainie odzyskać kilka wsi i przełamać pierwszą linię rosyjskich umocnień w rejonie Robotyne i Werbowe.
Łączny zysk terytorialny był jednak znacznie mniejszy niż rok wcześniej i wyniósł kilkaset kilometrów kwadratowych. W całym 2023 r. Ukraińcy wyzwolili ok. 430 km kw. terytorium, podczas gdy Rosjanie zajęli w tym czasie około 540 km kw. Od tego momentu Rosjanie zaczęli przechylać szalę na swoją korzyść.
Wykorzystując przewagę w artylerii i zasobach ludzkich, rosyjskie oddziały prowadziły serię powolnych, ale konsekwentnych natarć w Donbasie. Największym sukcesem było zajęcie Awdijiwki, która przez niemal dekadę pozostawała jednym z najważniejszych ukraińskich bastionów w regionie.
Według zestawień z geolokalizacji rosyjskie wojska w 2024 r. zajęły ok. 3,1 tys. km kw. terytorium, głównie w obwodzie donieckim oraz częściowo w obwodzie charkowskim. Ukraina w tym samym czasie odzyskała jedynie ograniczone obszary, szacowane na około 500 km kw. Bilans roku był więc wyraźnie korzystny dla Rosji.
Rok 2025 przyniósł dalsze rosyjskie postępy, choć ich tempo było coraz mniejsze. Front ustabilizował się na wielu odcinkach, a walki przybrały charakter wyczerpującej wojny pozycyjnej, w której sukcesy liczono często w setkach metrów. W skali całego roku rosyjskie wojska zdobyły ok. 1300 km kw. terytorium.
Ukraińskie oddziały w tym samym czasie odzyskały około 300-400 km kw., głównie w wyniku lokalnych kontrataków w obwodzie zaporoskim oraz na północnych odcinkach frontu. Bilans pozostawał więc nadal korzystny dla Rosji, ale tempo zmian linii frontu wyraźnie malało.
Kto zyskał więcej?
Łącznie od początku pełnoskalowej wojny Ukraina odzyskała ok. 75-76 tys. km kw. terytorium zajętego wcześniej przez Rosję. W efekcie po 12 latach wojny Moskwa kontroluje obecnie ok. 108-110 tys. km kw. ukraińskiego terytorium, czyli mniej więcej 18 proc. powierzchni państwa. Z czego połowę zaanektowała jeszcze przed pełnoskalową inwazją.
Największe sukcesy terytorialne Ukraina osiągnęła w 2022 r. W kolejnych latach zyski były znacznie mniejsze i to Rosja zdobywała więcej ziemi, niż Ukraina odzyskiwała.
Dlatego lutowy bilans, choć w liczbach niewielki, ma przede wszystkim znaczenie propagandowe. Po raz pierwszy od wielu miesięcy to ukraińska armia wyszła na plus w miesięcznym zestawieniu zdobyczy i strat.
Nie oznacza to zmiany przebiegu wojny. Skala walk pozostaje ograniczona, a obie strony koncentrują się przede wszystkim na wyczerpywaniu przeciwnika. Czy Ukraińcom uda się utrzymać tendencję, najbardziej zależy od tego, czy zdołają wykorzystać obecne sukcesy taktyczne na południu i zamienić je w trwalszą zmianę sytuacji operacyjnej. Do tego jednak potrzebują większych sił i środków. A na to są niewielkie szanse.
Sławek Zagórski dla Wirtualnej Polski