Ukraina szansą dla polskich firm? Inwestują ogromne pieniądze
Zdaniem analityków, Ukraina może stać się taką samą szansą dla polskich firm, jak Polska dla niemieckich w latach 90. Już teraz polscy inwestorzy inwestują ogromne pieniądze, często nie bacząc na trwającą wojnę.
- Jesteśmy w krytycznym momencie dla perspektyw zakończenia tego konfliktu. Ale jeśli zakończy się aktywna faza wojny i dojdzie do zawieszenia broni, to Ukraina stanie się taką szansą dla polskich firm, jak Polska dla niemieckich na początku lat 90. - uważa Jakub Karnowski, pierwszy wiceprezes ukraińskiego Kredobanku.
Jak zauważa, choć wojna nie wygasa, polskie firmy wcale nie wycofują się z Ukrainy. Ryszard Florek, współwłaściciel przedsiębiorstwa produkującego okna Fakro, przyznaje, że chociaż firma stara się utrzymać na miejscu dobrych pracowników, to "przeszła w stan wegetacji i czeka na lepsze czasy".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Przedsiębiorcy gotowi na koniec wojny
Według Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej (PUIG) od początku wojny polscy przedsiębiorcy zarejestrowali tam niemal 300 spółek kapitałowych.
- Choć większość o niewielkim kapitale, to jednak są przyczółkami do dalszej ekspansji - podkreśla Jacek Piechota, prezes PUIG
Mogłoby być lepiej
"Dla perspektyw polskich przedsiębiorstw zainteresowanych ukraińskim rynkiem kluczowa będzie możliwość zaangażowania się w odbudowę kraju po zakończeniu wojny" - zauważa "Rzeczpospolita". Dziennik przypomina, że część wspólnych projektów już spaliła na panewce.
Po styczniowej wizycie premiera Donalda Tuska w Kijowie zapowiadano wspólne inwestycje m.in. w produkcję broni oraz amunicji. Ostatecznie materiały wybuchowe będą produkowane na Litwie. Na inwestycje wpłynęła również wielomiesięczna blokada granicy, która przekierowała ukraiński tranzyt do UE do Rumunii i na Węgry.
Złe doświadczenia
Krajowa Izba Gospodarcza podkreśla, że polscy przedsiębiorcy są dosyć ostrożni przez trudne doświadczenia z przeszłości. Przed inwestowaniem na ukraińskim rynku powstrzymuje ich m.in. niestabilność przepisów, kłopoty z ochroną kapitału i własności intelektualnej.
Sytuację mógłby zmienić udział Polski w unijnym programie Ukraine Facility, który ma przyciągnąć inwestorów do Ukrainy, zapewniając 7 mld euro gwarancji i mieszanego finansowania. Polski rząd nie podjął jeszcze jednak decyzji o udziale w programie.
Źródło: "Rzeczpospolita"