"Tylko nie mów nikomu": Miał być bohaterem filmu Sekielskiego. W ostatniej chwili został wycięty

Film Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" miał mieć jeszcze jednego bohatera. Ostatecznie został jednak usunięty z dokumentu, mimo że jego wyznania dotyczące tego, że padł ofiara księdza, zostały już nagrane. Chodzi o Marka Lisińskiego.

Kadr z wstępnej wersji filmu "Tylko nie mów nikomu" Tomasza Sekielskiego
Źródło zdjęć: © Youtube.com
Magda Mieśnik

- Nie chcę o tym mówić, zmieniliśmy koncepcję i tak to zostawmy. Po co odwracać uwagę od filmu – mówi jedynie Tomasz Sekielski, gdy pytamy go o wycięte sceny. Marek Lisiński także nie chce rozmawiać o tej sprawie. – Byłem w zajawce filmu. Nie pcham się nigdzie na siłę i nie mam nikomu za złe, że nie ma mnie w dokumencie. Udostępniłem autorom kontakty do ofiar. Współpracujemy – mówi Wirtualnej Polsce.

Tyle że jeszcze w styczniu, gdy Tomasz Sekielski zapowiadał swój film, w rozmowie z Wirtualną Polską przekonywał, że to będą jednak z najważniejszych w całej produkcji. – Te fragmenty są dla mnie bardzo istotne. Marek Lisiński jest jednym z głównych bohaterów. Założył fundację i samotnie rozpoczął walkę o prawa ofiar księży pedofilów. Na początku niewiele osób chciało go słuchać, dziś coraz więcej osób dzięki niemu zgłasza się i ujawnia – mówił wówczas reżyser "Tylko nie mów nikomu".

"Tylko nie mówi nikomu" bez głównego bohatera

Marek Lisiński wyznał na nagraniu do filmu, że w dzieciństwie padł ofiarą księdza. - Miałem 13 lat. Ksiądz mnie molestował, masturbował i dopuszczał się innych czynności o których nie chcę mówić. Nie poniósł żadnej kary, nadal jest księdzem – mówi we fragmencie filmu, jaki Tomasz Sekielski udostępnił mediom w styczniu.

Polityk PiS o filmie "Tylko nie mów nikomu" Tomasza Sekielskiego:

Jak udało nam się ustalić, powodem usunięcia z filmu Marka Lisińskiego były kontrowersje wokół niego. Władze diecezji płockiej, na terenie której mężczyzna w dzieciństwie został skrzywdzony przez duchownego, udostępniła fragmenty jego listów. Lisiński pisał w nich do biskupa płockiego, że jeśli Kościół wypłaci mu 200 tys. zł odszkodowania, zrzeknie się wszelkich roszczeń i zamknie fundację "Nie lękajcie się", którą założył, by pomagać ofiarom księży.

"Fundacja raczkowała"

- Byłem wtedy zdesperowany. Nie miałem gdzie mieszkać, a fundacja dopiero raczkowała. Trudna sytuacja finansowa zmusiła mnie do takiego kroku – mówi teraz Lisiński. Biskup Piotr Libera tłumaczył w rozmowie z Wirtualną Polską, że opublikowano listy, ponieważ Lisiński twierdził, że diecezja nie oferowała mu pomocy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 14.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 14.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Michał Janczura na 5. miejscu w plebiscycie Dziennikarz Roku
Michał Janczura na 5. miejscu w plebiscycie Dziennikarz Roku
Śledztwo w sprawie Mirelli. Nowe ustalenia ws. izolowanej kobiety
Śledztwo w sprawie Mirelli. Nowe ustalenia ws. izolowanej kobiety
Blokada A4. Kolizja trzech samochodów
Blokada A4. Kolizja trzech samochodów
Wiceszef MON uderza w Cenckiewicza. "Prywatna wendetta"
Wiceszef MON uderza w Cenckiewicza. "Prywatna wendetta"
Zaatakowali parę Ukraińców w tramwaju. Jest przełom w sprawie
Zaatakowali parę Ukraińców w tramwaju. Jest przełom w sprawie
Dziennikarz WP Michał Janczura z nagrodą Grand Press w kategorii "Reportaż i dokument audio"
Dziennikarz WP Michał Janczura z nagrodą Grand Press w kategorii "Reportaż i dokument audio"
Biedroń dosadnie o decyzji Nawrockiego. "Lech Kaczyński się w grobie przewraca"
Biedroń dosadnie o decyzji Nawrockiego. "Lech Kaczyński się w grobie przewraca"
Obcokrajowiec wjechał na tory tramwajowe. Miał dwa promile alkoholu we krwi
Obcokrajowiec wjechał na tory tramwajowe. Miał dwa promile alkoholu we krwi
Rozdanie nagród Grand Press 2025. Dziennikarze WP wyróżnieni
Rozdanie nagród Grand Press 2025. Dziennikarze WP wyróżnieni
Skandal w Estonii. Upili się przed spotkaniem z Dalajlamą
Skandal w Estonii. Upili się przed spotkaniem z Dalajlamą
Rosja uznaje Deutsche Welle za "niepożądaną organizację". Jest reakcja
Rosja uznaje Deutsche Welle za "niepożądaną organizację". Jest reakcja