Gdyńska służba zdrowia przechodzi poważne zmiany

Ostatnie zmiany w gdyńskiej służbie zdrowia wywołują duże emocje. Po połączeniu oddziałów kardiologicznych, 20 pracowników laboratoriom oraz administracji straci pracę. Zwolnienia nie obejmą białego personelu.

Obraz
Źródło zdjęć: © WP | Łukasz Szełemej
Tomasz Gdaniec

- Oszukano nas. Obiecano nam, że zwolnień nie będzie - mówi Ilona Kwiatkowska-Falkowska, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych w połączonych szpitalach.

Rozmowy pomiędzy szpitalami na temat przenoszenia oddziałów toczyły się przez cały ubiegły rok. Ostatecznie pod koniec października wypracowano wspólny plan łączenia placówek. Definitywnie decyzja o połączeniu oddziałów kardiologicznych dwóch gdyńskich szpitali pojawiła się w połowie lutego. Wówczas działania te tłumaczono względami ekonomicznymi. Całkowicie inaczej sprawę zwolnień widzą władze samorządowe.

- Mówiłam, iż nie dojdzie do zwolnień wśród białego personelu. Nigdy nie obiecywałam, iż nie będzie cięć w pionie administracji - mówi Hanna Zych-Cisoń, wicemarszałek województwa.

Łączenie oddziałów jest elementem polityki zmierzającej do cięcia kosztów oraz wzrostu konkurencyjności gdyńskich szpitali. Dlatego należało zwolnić pracowników dublujących swoje kompetencje. Wedle zapewnień urzędników duże placówki mogą lepiej walczyć o wysokie kontrakty i negocjować ich stawki. Dodatkowo plan samorządowców zakłada, że szpital miejski będzie prowadzić „planowych” pacjentów, a redłowski „nagłych”. Pozwoli to na lepsze wykorzystanie szpitalnych łóżek.

W efekcie połączenia oddziałów powstało w Gdyni Centrum Kardiologiczne. Jego zadaniem jest kompleksowa pomoc i leczenie osób chorych na serce oraz naczynia krwionośne. Od 23 marca wszystkie zabiegi są przeprowadzane w jednym budynku. Nową przyszpitalną placówką jest poradnia kardiologiczna. Będą tam trafiać pacjenci wypisani z oddziału kardiologicznego, wymagający częstych kontroli specjalistów.

- Jestem gdynianinem od urodzenia. Byłem w obu szpitalach redłowskim i miejskim. Muszę przyznać, że na zlikwidowanym oddziale był wyższy standard, lepsza opieka. On przecież był niedawno remontowany – mówi Wirtualnej Polsce Jakub Feliński, mieszkaniec Gdyni.

Podobne łączenie oddziałów miało miejsce w ubiegłym roku w Lublinie. Tam doszło do scalenia szpitala kolejowego z Janem Bożym. Przyczyną takiej decyzji było wzrastające zadłużenie drugiego z wymienionych szpitali. Jego zobowiązania przekroczyły 30 mln złotych. W efekcie restrukturyzacji ponad 100 osób straciło pracę – głównie personel administracyjny.

Tomasz Gdaniec, Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem zdarzenia? .

Wybrane dla Ciebie
Cła Trumpa. Nadzwyczajny szczyt UE
Cła Trumpa. Nadzwyczajny szczyt UE
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Wykolejone pociągi szybkiego ruchu
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Wykolejone pociągi szybkiego ruchu
Bliski sojusznik ostrzega Trumpa ws. Europy. "To błędne"
Bliski sojusznik ostrzega Trumpa ws. Europy. "To błędne"
Miny zbierają żniwa. Prawie tysiąc Rosjan zginęło
Miny zbierają żniwa. Prawie tysiąc Rosjan zginęło
Prawie 300 tys. podpisów. Duńczycy chcą zagrać Trumpowi na nosie
Prawie 300 tys. podpisów. Duńczycy chcą zagrać Trumpowi na nosie
"Ściana" z tysięcy statków na morzu. Niepokojące manewry chińskiej floty
"Ściana" z tysięcy statków na morzu. Niepokojące manewry chińskiej floty
93 mld euro na stole. UE szykuje odwet na cła Trumpa
93 mld euro na stole. UE szykuje odwet na cła Trumpa
Iran reaguje na groźby Trumpa. Atak na Chameneiego to wojna
Iran reaguje na groźby Trumpa. Atak na Chameneiego to wojna
Groźny wypadek dziecka na sankach. Na miejscu śmigłowiec LPR
Groźny wypadek dziecka na sankach. Na miejscu śmigłowiec LPR
Tysiąc dronów dziennie. Kijów ostrzega przed atakami Rosji
Tysiąc dronów dziennie. Kijów ostrzega przed atakami Rosji
Najnowsza obsesja Trumpa. Ma wyrażać obawy o ten kraj
Najnowsza obsesja Trumpa. Ma wyrażać obawy o ten kraj
Amerykanie na "nie". Nowy sondaż ws. Grenlandii
Amerykanie na "nie". Nowy sondaż ws. Grenlandii